niedziela, 18 marca 2018

warunki

zbuduje swój dom i na pewno już nie popełnię wielu błędów.
Po 1,5 roku załatwiania warunków zabudowy mam je /miły sąsiad / . Będę budował mały dom i kopał obok staw 400m2.
Nie próżnowałem ,byłem stałym gościem forum ,zrobiłem rekuperator z wymiennikiem pomysłu Adama_mk ,zrobiłem własną dużą korzeniową oczyszczalnie ścieków z małym oczkiem /jako doczyszczalnia/, mam swoją wodę z własnej studni głębinowej z dużym hydroforem i filtrem .
Wybrałem mały dom szpak, po lekturze forum przedłużony o 1m -110m2 ok 290 m3.Dom niepodpiwniczony z nieużytkowym poddaszem .Lekkie zmiany w położeniu ścian działowych. Dom ma być bardzo energooszczędny . Płyta fundamentowa ,30 cm styropianu pod nią. Ścianka 3 warstwowa 18 suporex + 30 cm styropian + połówka cegły klinkierowej. Takie ściany widziałem w Niemczech i podobały mi się .  Praktycznie bez konserwacji przez dziesiątki lat .Dom bez szczytów murowanych aby izolacja ścian łączyła się z izolacją strychu / 40 cm wełna/.Na strychu połączone z dołem składaną drabinką ,dobrze ocieplone pomieszczenie na bojler 300 l, bufor ciepła 700-1000l rekuperator i ewentualnie w przyszłości odkurzacz centralny. Dach kryty blachą ciemny grafit mat . Okna i drzwi osadzone w warstwie ocieplenia.
Dom miał być grzany prądem ,ale po lekturze forum zdecydowałem się na grzanie wodą /rurki w płycie/.Doszedłem do wniosku ,że w naszym kraju nie można uzależniać się tylko od jednego żródła ciepła .Dodatkowo będzie kominek z płaszczem wodnym, a przez jakiś czas mogę korzystać z już istniejącej kotłowni /mam piec na holdzgaz i tanie drzewo/.Chcę wykorzystać Jaśkowe wynalazki i zbudować dachowy solar. Będę miał 80 m2 dachu na zachodniej stronie ,dlatego ciemna matowa blacha na dachu .Zastanawiam się tylko czy tapezowa czy blachodachówka , która lepiej będzie pracowała jako solar?
Po małej konsultacji z Adamem _mk zdecydowałem się na żwirowy wymiennik ciepła, ok 30-40 m3 kamieni. Zrobię jednak dodatkowe przejście w płycie rurami 2*125-160 gdybym kiedyś chciał PC, lub korzystać z GGWC .Będę też miał wejście z drugiej studni głębinowej, którą odkopałem robiąc porządki na działce.mam pytanie o tę oczyszczalnię korzeniową . Mam taką samą w planach ( też musi być z oczkiem bo woda gruntowa wysoko i rozsączanie jest wykluczone ) Kto był wykonawcą tej oczyszczalni ? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam , oczyszczalnię już masz a domu jeszcze nie zbudowałeś ?

co do odzyskiwania ciepła z wody po kąpieli , po prostu pozwól wystygnąć wodzie i dopiero jak będzie zimna wypuść ją
Męczy mnie sprawa odzyskiwania ciepła z wody po kąpieli .Ja i moja Pani lubimy się moczyć i te min 200-300 l ciepłej wody szkoda. Myślę na postawieniu wanny na jakimś stopniu a pod wanną duży wymiennik ciepła typu Jaśkowe wynalazki .Chcę jeszcze wykorzystać wodę z prysznica, ale tu nie powinno być problemu.
Boję się tej budowy .Pracuje w Niemczech i często widzę jak tamte firmy , już niby z dużym doświadczeniem p.....ą robotę .A jak się  udrażnianie przykanalika chce mieć dobry dom, to nie można spuszczać fachowców z oka ,więc mój dom będzie dość długo budowany. Część prac z pomocą znajomych zrobię sam elektryka ,hydraulika ,płyta ,ocieplenie .Zaoszczędzone pieniążki to lepsze ocieplenie. A przy pozostałych pracach, muszę być ,aby nie mieć druślaka.
Proszę o wasze uwagi na temat moich przemyśleń ,teraz jeszcze można wiele zmienić ,po wylaniu płyty może być ciężko. Może mi podpowiecie jaka blachę na dach, trapezową czy blachodachówkę ,może tez macie jakieś przemyślenia w sprawie odzyskiwania ciepła z kąpieli, w domu na płycie. Coś jeszcze podpowiecie nad czym watro byłoby pochylić głowę .

bilans

Zyski słoneczne dla okien na fasadzie południowej są dość znaczące. (100 kwh/m2) z 1000 kwh docierających na ziemię Bilans jest dodatni... ale jakby tak ograniczyć straty do minimum byloby to bardzo efektywne energetycznie. Podobno dawniej popularne w architekturze były także i u nas okiennice wewnętrzne.... Jakieś pomysły? Samodzielne realizacje izolacji okiennych?

Co w te okiennice ? Pianka pur aerożel?
Jak rozwiązać kwestię kondensacji pary na okiennicach od strony szyby?
Pokombinujmy razem
Trochę dużo ( optymistycznie ) wyszły Ci te zyski.
Biorąc pod uwagę u mnie:
- podcienia,
- zacienienie, niewielkie ale jednak,
- okna płd-wsch oraz płd-zach, zamiast południa,
- ok. 82-85% szyby w oknie,
- fakt, że okno jest pod katem prostym ( a nie prostopadle do słońca )
- wspł. g=0,5 szyby,
zyski wychodzą ok. 21 kWh/m2 rocznie.
U mnie nie ma podcieni,
-dach bez okapu,
-okna dwuszybowe g=0,65,
- montaż okna na konsolach w warstwie izolacji,
- okna usytuowane na południe wprost (15 m2). W zimie 385 kwh/m2 pada na szybę ale z uwagi na współczynnik g, zacienienie, ramę okna itd dociera zaledwie 100.
Tak mi wyliczył audytor i jak poszperałam w necie to wynik realny...
W grudniu mam średnio-dziennie od słoneczka 530W/m2 na szybie z zewnatrz.
Z czego przy szybie g=0,5 zyski do pomieszczenia wynoszą 265W.
Straty ( w drugą stronę, gdy słoneczka - niet ) = 648W

Przy szybie g=0,65 adekwatnie zyski wynoszą 345W a straty 764W.

Bilans:
Szyba g=0,5: straty 79W
Szyba g=0,65: straty 115W.

Jakkolwiek liczyć straty są większe od zysków.

Aczkolwiek dotyczy to mojego przypadku.
Wiem,
nikt tak dokładnie nie liczy, dlatego napisałem własny kalkulator w excelu

Policz jeszcze raz dla konkretnych parametrów okien:
- ile masz zysków,
- ile masz strat,
Zrób bilans uwzględniając wszystkie parametry, takie jak:
- średnia temp. wewnątrz,
- średnia temp. na zewnątrz w danym miesiącu,
- średnie nasłonecznienie w danym miesiącu,
- zacienienie w danym miesiącu,
- weź pod uwagę dane nasłonecznienia Twojego regionu,
- wpisz do obliczeń dane Twojej strefy klimatycznej,
- obliczaj wg. danych dla danego pomieszczenia ( preferencji - nie koniecznie 20*C)


Wniosek:
zmniejszaj U-szyby ile się da,
zwiększaj g-szyby ile tylko można,
zmniejszaj proporcje ramy do okna.

Oczywistą oczywistością pozostaje instalacja w warstwie ocieplenia, taśma i takie tam...
Te 3 kwh to może bilans ? po odjęciu już strat?
W okresie listopad - luty to łącznie tylko 3 kWh/m2.
Np. ja mam w domu 15 m2 okna na fasadzie płd i 8 m kw (wsch-zach) to daje jakieś... 450 kwh miesięcznie zimą (listopad -luty). Gdyby tak ograniczyć straty...

widok

Jest sporo większe niż u Ciebie ale za to widok jeszcze ładniejszy niż Twój
Mam dylemat którą działkę wybrać, czy tę na stoku z pięknym widokiem i piaszczystym podłożem ale mocno problematyczną w budowie (droga dojazdowa była by powyżej poziomu mojej działki), dodatkowo kilka działek jest położonych powyżej, a działki są niewielkie po 10 arów więc ze 2 sąsiadów zaglądało by mi na podwórko, czy tę na płaskim terenie z mało ciekawym widokiem i z gliną w podłożu ale za to otoczony przez dobrych kolegów i mniej wietrzną. Obydwie działki mają identyczne położone strony świata. Na razie przeważa opcja z płaską działką, wymiana gruntu pod dom pewnie nie będzie droższa niż równanie stoku pod dom.Co do działki to twoja decyzja. Chciałem tylko podpowiedzieć, że zbocze nie musi być problematyczne. Wręcz przeciwnie, dodaje smaczku w organizacji terenu wokół domu..działka z wjazdem od zachodu, odległość od furtki do wejścia, czyli narożnika pół-zach - 6m, garaż cofnięty o jeszcze 7m, czyli od bramy wjazdowej do bramy garażowej - 13m, dzięki temu sporo miejsca na mycie samochodu itd itp, To trochę inny układ niż ja planuję. Ja będę miał wiazd na działkę od północy więc garaż wypada albo po stronie zachodniej albo po wschodniej. Mógłbym też dać od północy (ładnie by to osłoniło dom od wiatrów i chłodów) ale musiałbym zaplanować przesunięcie o te kilka metrów domu w kierunku południowym (w głąb działki), trochę szkoda mi na to miejsca na działce. W Twoim wypadku (z wiazdem od zachodu) pewnie nawet tego nie widać, że nie masz okien od północy. Dzisiaj dowiedziałem się,że na działce, którą zamierzam kupić na głębokości 1,5m śmiga kanalizacja deszczowa fi200. Na szczęści jest daleko od miejsca gdzie planuję dom  udrażnianie rur Warszawa. Myślicie, że to jakiś problem ta deszczówka na działce?. Żadnej studni do tej kd u mnie nie ma. Z jednej strony nie fajne mieć coś takiego na działce bo może kiedyś zachciało by mi się np GWC lub pompę ciepła z dolnym źródłem poziomym i będzie problem,a z drugiej strony odpadnie problem z odprowadzaniem wód opadowych. Jakie jest wasze zdanie? Ta kd to problem czy nie?

na zboczu

 Znalazłem za dobre pieniądze piękną działkę z fantastycznym widokiem. Działka posadowiona jest na stoku, który opada w kierunku południa (działka odchylona jest od od osi północ-południe w kierunku zachodu o 11 stopni). Droga prowadząca na działkę jest od strony północnej. Martwi mnie jedynie ten stok, dom będzie odchylony o 11 stopni w kierunku południowego-zachodu (tak jak działka) i tu chyba jest prawie idealnie pod względem naświetlenia ale przez ten stok mam wrażenie, że wiatr wieje mocniej niż w okolicy, sprawdziłem, że w moich okolicach wieją najczęściej wiatry południowo-zachodnie. Czy waszym zdaniem taka ekspozycja domu na południowo-zachodni wiatr to problem i dobre naświetlenie od południa tego nie zrekompensuje? 11 stopni nie zmienia ci praktycznie ilości padającej energii na ściany w układzie pn-płd. Kierunku wiatru raczej nie zmienisz. Okna obecnie są szczelne więc nie ma większych problemów z przewiewaniem. Okna skierowane na płd-zach łapią najwięcej ciepła więc nie przesadzaj z ich rozmiarami bo latem będziesz miał problemy. Ekspozycja na zachód jest problemem przede wszystkim w lecie. Dlatego te 11 stopni lepiej obrócić w stronę wschodnią.

Robiłem symulację dla okapu odcinającego słońce pod kątem 50o. Dzień symulacji wybrałem 21 czerwca. Głębokość okapu wyszła mi ok. 1,5m, ale co gorsza to okap taki zatrzymuje mi słońce na progu drzwi tarasowych tylko w godzinach 9:30 - 14:30. Po 14:30, kiedy słońce jest jeszcze bardzo mocne, zaczyna zaglądać do domu.Jednak nie zdecydowałem się na tę działkę, doszedłem do wniosku, że jest zbyt stroma i będzie zbyt problematyczna. Znalazłem inną z nie tak pięknym widokiem ale równą na całej powierzchni, prawie bezwietrzną i z równie dobrym nasłonecznieniem (pewnie będzie grunt do wymiany pod domem - planuję płytę bo widziałem, że sąsiad kopał pod ławy i na całej głębokości glina) . Dodatkową zaletą jest to, że od południa będę miał za sąsiada znajomego, a po ukosie dobrego kolegę. Działka ma identyczny układ stron świata jak poprzednia (odchylenie dłuższego boku działki od osi północ-południe o 11 stopni). Planuję po stronie zachodniej (odchylonej o 11 stopni w kierunku północy) garaż jako dostawka, od południa salon, a od wschodu kuchnie. Od strony północnej najchętniej nie dałbym okien w ogóle ale nie wiem czy żona wyrazi zgodę aby od strony ulicy nie było żadnego okna Nie ukrywam, że zaburza to nawet moje poczucie estetyki, jak sobie z tym radzicie?

wtorek, 24 października 2017

generalnie

Budowanie już wciągnęło. Generalnie jestem człowiekiem, któremu majsterkowanie we wszelakiej postaci nie jest obce. Wykształciłem się na logistyka / managera produktu. A zamiast pracować w wyuczonej dziedzinie, pomimo iż logistykę uwielbiam, otworzyłem serwis telefonów komórkowych i z tego żyję. A w tej materii jestem samoukiem od zera absolutnego, ale uzdrawianie telefonów sprawia mi niesamowitą frajdę i komórkami interesuję się od momentu ich wejścia na polski rynek - cóż poradzić
załaczniki nie dziąłają - a tak poza tym - przyjdzie taki moment że bedziesz miał dość, bedziesz tak zmeczony że......wtedy najlepiej wziąść sobie trzy dni wolnego, znaleźć partnera, zaopatrzyć się w gorzołkę i 3 dni nie trzeźwieć - o dziwo regeneruje siły - +10 do many +50 do życia.
Tak więc podsumowując, jeśli nauczyłem się elektroniki precyzyjnej bez wiedzy teoretycznej, sądzę że budowlanka z odpowiednim rozeznaniem tematu nie będzie magią...  A tak jak piszecie stawianie kolejnych warstw bloczków będzie sprawiało niesamowitą radość - to pewne!
W związku z masakryczną sytuacja wodną na mojej działce praktycznie przez cały rok starałem się o uzgodnienie i zatwierdzenie kwestii podłączenia mojego drenażu rurą przez drogę do cieku wodnego biegnącego wzdłuż tej drogi.
Chodziło o przekopanie dołu i posadzenie w nim rury odprowadzającej wodę z drenażu.
Jak zwykle bywa podczas rozmów z urzędami gmin, spółkami wodnymi itp przez 8 miesięcy nic nie udało się uradzić.
Po zaprzęgnięciu w to znajomości, w ciągu kilku dni miałem papier - decyzję pozytywną o możliwości podłączenia drenażu.

Mając glejt w ręce zacząłem napierać na gminę o możliwość przeprowadzenia takiej operacji koniecznie jeszcze przed zimą.
Jak się okazało na tej mojej dróżce piaszczystej, acz ubitej trzeba było wypełnić wniosek o zajęcie pasa drogi, opisać roboty jakie będą wykonane, zaprojektować objazd dla samochodów (gdzie mniej więcej 2-4 sztuki na dobę jeżdżą tą drogą usługi wuko warszawa   i co lepsze, mogą wjechać od drugiej równoległej ulicy  )
Poza tym zostałem zrażony przez drogowca zajmującego się tymi tematami w gminie i może i dobrze się stało.

Bo mój napór skierował się na Zakład Usług Komunalnych. Wykonałem projekt podłączenia kanalizacji i wody na moją działkę, aby przy okazji robienia wykopu i zajęcia pasa drogi rzucić rurę do rzeczki
Kontynuując relację w międzyczasie (listopad) przyszła pora na kanalizę podposadzkową oraz posmarowanie dobudowanej warstwy bloczków dysperbitem.

czas

Jak widać na załączonych zdjęciach generalnie budowałem basen tylko za wcześnie wpuściłem wodę....Ekipa walcząc z siłami natury, korzystając z lepszej/bardziej suchej pogody oraz mocnej strażackiej motopompy kontynuowała murowanie żeby pod koniec lutego zająć się docieplaniem.
Do tego żeby było śmieszniej w połowie lutego 2013 dowiedzieliśmy się że nie dostaniemy kredytu w banku w którym dostaliśmy kredyt na ziemię (warunkiem startu w programie RnS było "posiadanie" ziemi). Jak się okazało zmiany które zrobiliśmy (za które zapłaciliśmy dodatkowe pieniądze architektowi adaptującemu), a co za tym idzie powierzchnia jaką straciliśmy było na marne. Nie jestem przekonany czy to był dobry krok, ponieważ z tym można było poczekać do wiosny, ale kierbud przyklepał że można, temperatury były delikatnie powyżej zera i kontynuowali.
Poszedł dysperbit na to styropian i siatka z klejem. Jak to na zdjęciach powyżej widać fundamenty przestały sobie w wodzie do wiosny, pomimo iż był zrobiony drenaż, niestety nie było jego ujścia. Dogadać się z odpowiednimi urzędami w PL to cud, tak więc nikt nic nie uradził i nikt nie wiedział kto może podjąć taką decyzję.
Chodziło o pozwolenie na umieszczenie ujścia drenażu z działki przez drogę, do strużyny która biegnie sobie wzdłuż tej drogi.

W takiej postaci budowa przeleżakowała do jesieni.
Nadmienię że w tym czasie cały czas usilnie staraliśmy się o kredyt. Przemaglowaliśmy 6 różnych banków. Trafiliśmy na niekompetentnych ludzi - w jednym z banków kobieta nie złożyła wniosku przez dwa miesiące... Dobrze że swoją drogą uruchomiłem ścieżkę w innym banku. Tutaj z kolei zrobiły się schody bo staraliśmy się o kredyt za wcześnie (do 10 miesięcy od wzięcia tego kredytu na działkę) i odmówili. Zdążyło minąć te 10 miesięcy i finał finałów ten właśnie bank udzielił nam kredytu.
W związku z brakiem kasy na działania ekipa nie pracowała dalej - mieliśmy nierozliczony etap pierwszy.
A tak na poważnie przyrównałem wysokość ścianek fundamentowych i po badaniach organoleptycznych wyszło że jestem o jeden kanold niżej.
Tak być nie mogło!
Ze względów organizacyjno-sprzętowo-logistycznych poprosiłem ekipę o wymurowanie jeszcze jednej warstwy bloczków, aby zrównać się z sąsiadem.
Teraz stwierdzam, że dobrze się stało i jedynie żałuję że nie trafiłem na forum samorobów wcześniej, bo zmobilizowałbym się pogotowie kanalizacyjne Warszawa  wcześniej, pożyczkę na materiały zorganizowało by się po rodzinie do czasu udzielenia kredytu przez bank, a tymczasem przez lato zrobiłbym murarkę pod dach.
No ale cóż - tak się nie stało. W między czasie po lecie musiałem pojechać trochę wypielić zasypane fundamenty, bo zarosły zielskiem naniesionym przez wiatr z pola.
W czasie naszych batalii (para)bankowych działeczka obok naszej się sprzedała i gdy my tu gadu-gadu w bankach sąsiad własnymi siłami z teściem w ciągu 2,5 miesiąca wybudowali stan zero

klasycznie

 Jak klasyczna polska rodzina w 2011 roku z małżonką zaczęliśmy myśleć o powiększeniu metrażu do życia. Aktualne 41m2 w bloku na parterze, jest przytulne, ale zaczęło robić się coraz mniejsze. Nadmienię, że skład naszej rodziny na tamten czas to 2+1.
Udaliśmy się na targi mieszkaniowe organizowane w Poznaniu aby zaczerpnąć świeżych informacji z rynku deweloperskiego. Oczom naszym ukazał się las ... las ofert mieszkań na obrzeżach miasta w abstrakcyjnie dziwnych cenach oraz las ofert domków bliźniaczych, szeregowych itp również w dziwnie wysokich cenach. Może nie będę szczegółowo opisywał, bo to forum budowlane, ale można by niezły poradnik z tego napisać.

W efekcie działań kredytowych w dość szybkim czasie musieliśmy znaleźć projekt.
Wybór padł na.
Na ich stronie dostępna jest tylko wersja z garażem jednostanowiskowym.
W wyniku partactwa doradców, analityków i pozostałych patałachów tam pracujących musiałem z powrotem zmniejszyć garaż o powiększone 80cm (zostawiłem bramę 5m), ponieważ wymiary były nadal za duże na RnS (nadmienię że program był do końca 2012, a ja zmian dokonywałem na początku 2013 (!) Po otrzymaniu nowego PnB uwzględniającego zmniejszone wymiary domu do roboty wkroczyli murarze z wykopem rowów pod ławy. Na dno został wylany chudziak.

I tu pojawił się pierwszy zonk architekta adaptującego który najpewniej pokpił sobie z badań gruntu, ponieważ rowy wykopano jak projekt nakazał na 80cm i oczom naszym ukazała się woda. Od tego momentu było pod górkę. Motopompy nie dawały na dłuższą metę rady, więc Kierbud podjął decyzję o laniu ław fundamentowych zimą w temperaturach oscylujących między 0-5st C. Zamówiliśmy beton B30, motopompy dały z siebie wszystko i gdy one wydalały wodę z wykopu do strużyny biegnącej po drugiej stronie drogi pompa z betonem zalewała zbrojenie.
Zakupiony projekt został delikatnie zmodyfikowany. Mianowicie rozszerzyliśmy salon kosztem tarasu, z filara konstrukcyjnego na tarasie zrobiliśmy element małej architektury niepołączony z budynkiem (bo nie mieścił się w liniach zabudowy  ), pomieszczenie nad garażem stało się strychem nieużytkowym, aby sprostać parametrom programu Rodzina na Swoim oraz pierwotnie rozszerzyłem garaż o 80cm (więcej się nie zmieściło) i bramę garażową do 5m.
Nastąpiły szybkie kalkulacje, spotkanie z doradcą kredytowym, znowu szybkie kalkulacje i stwierdziliśmy, że jak mieszkania w deweloperce są w takich cenach to my się za tyle wybudujemy i będziemy mięli skrawek naszej ziemi na ziemi i więcej metrów gratis i brak problemów z miejscami parkingowymi w garażach podziemnych  przepychanie ciśnieniowe kanalizacji  na konie mechaniczne. Skoro i tak aby mieszkać wygodniej trzeba się wyprowadzić pod Poznań to już lepiej z własną ziemią!

I tak aby wybrać to najdogodniejsze miejsce wykonaliśmy objazd po podpoznańskich wioskach dookoła oceniając lokalizacje, infrastrukturę, dostęp do szkół, dojazd do centrum i te pe.

Padło na Skórzewo, znaleźliśmy nieforemne 689m2 w przystępnej cenie, zaledwie 15km od dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Działka jest narożna, mamy z dwóch stron ulice, przy jednej kanalizę już w drodze, prąd już w skrzynce na działce.