piątek, 14 stycznia 2022
BL
Ceny papieru poszły w górę, więc pewnie ceny książek też pójdą w górę. Ludzie będą oszczędzać na zakupach w księgarniach. W wydawnictwach jest w związku z tym przestój. Napisałyśmy trzecią książkę i czekamy na decyzję, kiedy się ukaże
sobota, 16 stycznia 2021
trudna historia
Misek niestety słabo znasz historię świata. Relacje Niemcy - Rosja zawsze były skomplikowane. Po I wojnie światowej Niemcy byli bardzo blisko Rosji mimo że kilka lat wcześniej z Rosją walczyli. Gdy Hitler doszedł do władzy zerwał stosunki dyplomatyczne z Rosją, nałożył sankcje, i zaczął formować coś co się nie udało Piłsudskiemu - międzymorze. (Kto nie wierzy niech spojrzy jakie państwa brały udział w Inwazji na Moskwę. Ilu z nas stosuje świadomy patriotyzm przy robieniu zakupów czy też w codziennym postępowaniu. Jeśli my nie kupujemy swoich wyrobów to, kto je kupi? Rozumiem świadomy bojkot taki jak wobec Orlenu, ale kupowanie wszystkiego na zasadzie, bo tańsze powoduje, że konkurencji z Chinami nie wygramy. Apelowanie o kupowanie wyrobów z UE to już dla wielu czysta abstrakcja. Kiedyś dyrektor Koreańczyk opowiadał mi, że jeśli by ktoś podjechał pod zakład w Korei samochodem innym niż tej fabryki, to było równoważne z wypowiedzeniem pracy. Korea w latach 90 była na poziomie podobnym jak Polska. Gdy teraz to porównać to my jesteśmy wobec nich zacofanym kolonialnym krajem. To wszystko zasługa wielu lat rządów tzw. styropianów, dla których przepychanie rur dyskusje ideologiczne są ważniejsze od dyskusji o gospodarce. My dyskutujemy czy płód to dziecko oni kiedyi jak przejść na paliwo wodorowe. Róbmy tak dalej a świat bedzie patrzył na nas jak na dinozaury.
Byli tam Niemce, Austriacy, Ukraince, Węgrzy, Jugosłowianie, Rumuni, Finowie, Litwini.) Zabrakło milionowej armii Polskiej która mogła przechylić szale zwycięstwa. No ale że zdrajcami nie warto się układać. Józef Beck na przełomie marca i kwietnia zdradził Niemców. Skutkiem zdrady było nawiązanie pierwszych po 6 latach stosunków dyplomatycznych Stalin- Hitler. A skutkiem był pakt LiberDrink Matołow :D Przed I wojną światową stosunki Niemcy Rosja też były różne.Grupa planuje prace w czterech obszarach: Bezkarność PLUS, rodzina Soprano na swoim, Gebels mógłby się od nas uczyć i nowy program – Średniowiecze PLUS. W ramach programu bezkarność plus będzie kontynuowane upartyjnianie sądów i prokuratury i innych organów państwa w tym rzecznika praw obywatelskich. Osoba odpowiedzialna za program – Jarosław K. Program Rodzina Soprano na swoim – odpowiedzialny Jacek S. Kontynuacją programu – nam się to po prostu należy. Program Gebels mógłby się od nas uczyć, to kontynuacja programu nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, Program opiera się na programie TVP – szczucie i kłamianie to nasze zadanie. Odpowiedzialny Jacek K. W ramach programu Orlen zakupił media, co ma rozszerzyć sprzedaż wyrobów Orlenu na osoby niezmotoryzowane. Średniowiecze plus nazywany inaczej kobieta na swoim miejscu. Za program odpowiedzialny krajowy koordynator homofobii Przemysław Cz. W ramach programu ma być likwidacja seksualizacji dzieci (?) poprzez usunięcia z programów szkolnych informacji o płci i spraw z nią związanych. Drugi obszar to kariera dla kobiet – pieluchy PLUS. Nowy element programu dla kobiet - tortury plus-ustawa PADa. Całość ma poparcie Kraśnika i innych obszarów wolnych od myślenia. Reszta społeczeństwa ma jakieś głupie problemy: pandemia, kryzys, inflacja.Nie do takiej Unii Europejskiej żeśmy wstępowali. Ależ oczywiście. To było oszustwo Milera. Bracia K. byli przekonani, że wstępujemy do WNP obok Armenni, Azerbejdzanu, Białorusi, Kirgistanu, Mołdawia, Rosja, Tadzykistan, Turkenistan, Uzbekistan. Naszczęście partia PiS wykryła oszustwo i zaczyna przystosowywać nasz kraj do standardu tych państw. Upartyjnione wszystkie instytucje państwowe to pierwszy krok. Policja również już działa ze standardami OMON. Teraz jeszcze tylko musimy wyjść z UE. Ale to trzeba odpowiednio opakować, na przykład, że my z Węgrami zostajemy w UE, a pozostali wychodzą. Wówczas droga do WNP będzie otwarta.
gdzie się znajduje
Proszę popatrzeć na Polskę i Węgry. Czy to są jeszcze demokracje, czy raczej coraz bardziej państwa autorytarne? Gdzie podziały się wartości w polityce zagranicznej? CDU i CSU nie są nawet w stanie pożegnać się z partią premiera Węgier Viktora Orbana, lecz kooperują z nią w Parlamencie Europejskim Chyba nikogo nie dziwi taka postawa byłego Kanclerza RFN. Wszak jak pokazuje historia nawet w czasach największych kryzysów i wojen te dwa państwa tj. Niemcy i Rosja znajdowały,znajdują i będą znajdowały porozumienie korzystne dla każdej ze stron. Polska ?
My jak zawsze jesteśmy buforem bezpieczeństwa i jak zawsze jesteśmy i będziemy zdani wyłącznie na siebie. Dlatego zastanawiające jest to rozmontowywanie naszej gospodarki, obronności,nauki i edukacji ;komu ono służy? Odpowiedzi zapewne tyle ilu zastanawiających się nad tym.Uczmy dzieci technik komunikacji, przetrwania i posługiwania się wszelaką bronią,dbajmy o zdrowie i kondycję fizyczna ,które to w najgorszym scenariuszu pozwolą nam przetrwać.ntypolskie rządy jakie mamy w naszej Polsce od wielu lat nie robią nic aby zwiększyć obronność naszego kraju i choćby partyzantce dać jakieś szanse. Z obecnym uzbrojeniem jaki ma statystyczny Polak to mógłbym w razie najazdu ruskich czy niemców co najwyżej komuś przywalic patelnia ewentualnie z jakiegoś łuku z decatlonu bo nawet kuszy czy kija bejsbolowego w naszym kraju nie można legalnie posiadać. Pozostają jeszcze kropidła i proce.
Jego zdaniem, NATO spełniło swoją misję w chwili rozpadu Związku Sowieckiego. - To dlatego Sojusz powinien zostać rozwiązany bądź zasadniczo zreformowany. A do tego nie doszło. Przyjęto nowych członków i przesunięto tym samym granicę NATO w kierunku Rosji - mówi Schroeder.
Pytany o aneksję Krymu porównał ją do inwazji USA w Iraku. Jak dodał, nie wie, czy za wydarzenia na Ukrainie można winić Władimira Putina.
niedziela, 30 sierpnia 2020
zakup domu
Mieszkania w Polsce drożeją, ale nadal możesz kupić lokal mieszkalny po okazyjnej cenie. W jaki sposób? Skorzystaj z oferty zakupu nieruchomości od gminy, spółdzielni albo Skarbu Państwa. Pytanie tylko, czy banki są skłonne udzielić ci kredytu hipotecznego na mieszkanie z przetargu lub licytacji?Cena nieruchomości jest ważną kwestią dla kupujących. Najtaniej możesz ją nabyć w ramach licytacji komorniczej lub przetargu, ale uwaga! Na licytację trafiają mieszkania problemowe, niejednokrotnie mocno zadłużone. Wobec ich właścicieli wszczynana jest procedura windykacyjna, a wierzyciel pozywa ich do sądu.
Tam może on uzyskać tytuł wykonawczy, czyli wyrok lub nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności. Jeśli dłużnik nie wywiąże się z płatności, a komornik nie znajdzie źródła do ściągnięcia długu, wówczas wierzyciel może zażądać wszczęcia egzekucji z nieruchomości. Trafia ona na licytację komorniczą.Nieruchomość może być zlicytowana także wtedy, gdy ustanowiono zabezpieczenie hipoteczne, a kredytobiorca nie spłacał swojego zobowiązania. Wówczas bank, który został wpisany jako wierzyciel hipoteczny, może zlicytować mieszkanie i odzyskać pieniądze wypłacone klientowi. Tanio kupisz mieszkanie z przetargu organizowanego przez samorządy, spółki Skarbu Państwa czy urzędy miast, gmin i dzielnic. Licz się jednak z tym, że takie lokale wymagać mogą generalnego remontu i że właśnie z tego wynika ich okazyjna cena.Dobrym rozwiązaniem w przypadku chęci sfinansowania zakupu mieszkania z licytacji lub przetargu kredytem hipotecznym jest pozyskanie z wybranego banku promesy kredytowej. Za jej wydanie musisz co prawda zapłacić – od 100 do kilkuset złotych. Promesa jest postrzegana jako wstępna decyzja kredytowa, inaczej przyrzeczenie banku, że udzieli ci zobowiązania w określonej wysokości. Wiesz automatycznie, ile najwięcej będziesz w stanie zaproponować w czasie przetargu u komornika.
system który nie działa
Ta a niby się boją a morze i góry pełne ludzi, jeżdżą na wczasy za granicę, na placach zabaw pełno dzieciaków oczywiście wszyscy bez maseczki, jak czytam te bzdury to niedobrze mi się robi z powodu tych wszystkich klamstwI to jest nasza wina. Dorosłych. Siejących panikę. W znacznym stopniu dziennikarzy. Ludzie. Jaka wina dzieci? Ale znam to. Mąż jest pracownikiem służby zdrowia i w poczuciu strachu przez zarażeniem innych żyjemy już kilka miesięcy. Opamiętajcie się. To zostanie z nami na dłużej. Mamy się wszyscy zamknąć s domu na lata? winni temu są rodzice - to oni napędzają lęk w swoich dzieciach.... nie umieją racjonalnie wyjaśnić sytuacji, i nawet nie ważne czy wierzą w pandemię czy nie, po prostu sami mają problem , więc projektują go na dzieci znaczy się, że cel NWO został osiągnięty - stworzone młode pokolenia straumatyzowanych, zalęknionych, ludzi, odizolowanych od innych, walczących sami ze sobą w samotności; każdy kto zmagał się z jakimkolwiek lękiem, wie, jak trudni jest być w tym samemu; ale możnym tego świata o to chodzi - hodować zalęknione jednostki, które nie umieją tworzyć więzi rodzinnych i społecznych.... prosta sprawa jeden patyczek łatwo złamać, ale gdyby takie patyczki były w kępce, złamanie ich jest niemożliwe.Powiem wam jak z tego sie otrząsnąć ,banalne wrecz nalezy trzymac sie punktu trzezwego punktu początku prawdy i niezagladac diabłu w oczy niezagłebiać sie w struktóry deklarowane przez kosciół system i prawo i m głebiej tym strach jest wiekszy.To prawda, mój dorosły syn ostatnio mi oznajmił, że zastanawia się nad przyprowadzaniem moich wnuków po szkole w obawie przed zakażeniem dziadków. Oboje z mężem jesteśmy 'dopiero' po 50- ce, no ale to wg statystyk już grupa podwyższonego ryzyka. Takie to smutne dylematy mają obecnie empatyczni bliscy...
To koszmar z tym wirusem ,jestem starszą osobą i widzę że chodzi o to by naród psychicznie wykończyć żal mi tych dzieci . Zjednej strony sie coś słyszy z drugiej dodaje tworząc swoje zdanie i tak dalej potem znowu sie słyszy i dodaj e i olejny potem i tak do przodu a co jesli i to widzimy wszystko sie powiel aniema czegoś takiego a ludzi erozumeiją że jest.Naturalnie nasze określenie nam drogi na której połozyliśmy bruk owane aleje utozsamiajace nas ztymi miejscami na które obfici epadające deszcze utworzyły wylewiska struktóry pławne dl anowych osadników mieszkańców takich nowych środowisk .Pojawia sie wybór cłżoweika walczącego o swoje ?miejca tereny a naturalne zdolnosci do czegoś co stwarza nowy kierunek i droge.Ludzie którzy mają bąbelki nie są starzy, nie są w grupie zagrożonej śmiercią, sami chodzą do roboty i mogą się zarazić. A dziadkowie mogą się na czas covida odizolowac. Jeśli ktoś mieszka z dziadkami albo wykorzystuje do opieki nad dziećmi to chyba dobry czas żeby wreszcie dorosnąc, miliony ludzi radzi sobie bez dziadków, obciach robić za takiego niedorobaTak? A ja ciągle słyszę, że dzieci aż piszczą i wyją do tych kontaktów społecznych z kolegami w szkole i że ich psychika niczego bardziej nie potrzebuje.
A tak serio - mam syna z łagodną postacią autyzmu i właśnie z nerwicą natręctw. Myje on ręce i dezynfekuje wszystko po kilkadziesiąt razy dziennie. Nie wiem, jak przetrwamy przepychanie wuko rok szkolny. O takich dzieciach nikt nie pomyślał. Na dodatek wychowuję go sama, mój stan zdrowia jest bardzo nieciekawy, wiec w przypadku, gdyby coś się wydarzyło, nie chcę nawet myśleć.
mój wnuczek ma paranoje , mycia wszystkiego ,nie mówię że to złe ,ale gdy przechodzi to w obsesję to już sie boję,co będzie dalej.Natomiast ja boję się rozmawiać do ludzi ,unikam kontaktu,zamykam sie w domu i tylko tu jestem bezpieczna.To obłęd co z nami zrobili , a może o to chodziło aby naród trzymać krótko jak za StalinaMoja znajoma od lekarza i pani z sanepidu dostała pytanie czy faktycznie ma objawy wirusa ( brak węchu i smaku ) czy tylko przeczytała w necie i wyłudza diagnozę . Podobno z objawami w Polsce jest ok 500 osób reszta bez. Ciekawa pandemia Przestańcie już zastraszać ludzi, jest wirus zgadza się, ale nie na taką skalę i nie tak groźny, a jak jeszcze słyszę pocjen bezobjawowy, to całkiem mi ręce opadają, czy Ci idioci siebie słyszą? dlaczego Morawiecki i reszta unika maseczek, bo są szkodliwe cholernie szkodliwe, dzieci mają mieć maseczki na korytarzu nigdy na to nie pozwolę poprostu nie posyłam syna do szkoły, coraz więcej ludzi mówi, o co im chodzi w tym również lekarze, oczywiście są odrazu zawieszani, niestety ale w naszym kraju prawdy nie wolno mówić
poczucie
Każde wasze poczucie uczucie i zamysł moze być negatywnie a zarazem pozytywnie tym samym sensem stwierdzenia wszystkiego co was otacza i jest nieobecne materializacja polega na stwierdzeniu jednego z nich tego wybranego i to jest nienaturlane wybierali albo pozytywne albo negatywne. Moja babcia na początku tej epidemii nie chciała zabrać ze sobą na wyjazd bo bała się że ją zakażę wirusem. A ja 4 miesiące nie wychodziłam z domu... Było mi przykro. Bardzo źle, że dzieci się stresują, wirus nie powinien być przeszkodą w spotkaniach rodzinnych. Może celem jest właśnie rozbicie takich więzi. prawda natury jest to że wiem tyle że nic niewiem że wszystkoma swoje lustrzane odbici ekazde słowo wyraz znaczenie ma swoje naturlane inne drugi ebrzmienie druga twarzA tak naprawde i nieprawd ewszystko musi miec dwojakie znaczenie i swoje lustro każde słowo i stwierdzenie wszystkiego musi mieć drugie przeciwstawne znaczenie tego samego odpowiedzi niema tematów niema złości ani śmiechu radości jest wszystko razem a zarazem wszystko jest osobno ktoś wie i niewie to wazne jes ti niewazne ktoś jest kogoś niema conie ? przeczące słowo do co nie to bardziej powszechnie utrawlaone przeczące do co nie jest trudniejsze stwierdzenia przez co powszechnosć słów stała sie wielkoscią znaczenia o to im chodzi skrócić rodziny zamknąć ludzi w domach ludzie starsi dziadkowie przestańcie się bać wnucząt nie obarczajcie ich odpowiedzialnoscia za swoje choroby i nawet śmierci oni tego nie uniosa to są tylko dzieci i młodzież pokażcie że to wy dziadkowie jesteście odważnymi ludźmi. Nie mamy w domu TV, rozmawiamy o życiu a nie wirusie, zasad higieny nauczyliśmy dzieci długo przed pandemią i nie było teraz popłochu. Oddychają pełną piersią, są dotlenione, wyjątkowo zakładają maski i wiedzą, że to tylko z powodu durnych przepisów, bo ich zdrowiu to dobrze nie robi, Teraz zaczyna się konfliktowanie dzieci z rodzicami? Jakby mało było podziałów? Rodzice winni nieporadności władzy? Mi wystarczy jeden podział: my rodzice i ci którzy powinni zapewnić naszym dzieciom bezpieczeństwo, jak widze tych te to mnie tka mnie od srodka rozrywa mnie od srodka pali jak widze ,co pan widzi?widze żal do kogo te żale to nie żal to jakieś takie poczucie co to jes tto jest to może kontak z innymi liudzmi
idzę,że spora część tu mówiąo dziadkach i tak dalej nie wiem wydawało mi sie,że od wychowywania dzieci to są rodzice,moja mama mnie wychowała bez pomocy dziadków,jak rodzice musieli iść do pracy(pracowali na zmiany) a byłam za mała na przedszkole to przychodziła opiekunka i tyle,a po drugie czemu maja siedzieć zamknięte by chronc jedną grupę wiekową,czy tylko dla mnie to absurd.
naznaczeni przez wirus
Mają obawy, że to czas, w którym to przez nie pandemia się nasili. Czują, że to będzie ich wina. Biorą za to odpowiedzialność. Takie dzieci będą obawiały się pójść do szkoły. To ogromne obciążenie psychiczne, kiedy mówi się, że wrócą ze szkół do domów i przeniosą wirusa na rodziców, na bliskich. Są w pewnym stopniu, można powiedzieć, "naznaczone".
Przekonanie "to moja wina" będzie od początku września jeszcze bardziej narastać. Spodziewam się, że wrzesień będzie trudnym momentem i temat traumy koronawirusowej wśród dzieci może zacząć przybierać na sile.Ważne w tym wszystkim jest to, by przekazywać dziecku informacje wspierające. Postawa rodzicielska jest niezwykle istotna. Zachowujmy się racjonalnie – oczywiście, zagrożenie pewne jest i to normalne, że dzieci to odczuwają. Nie można bagatelizować emocji dziecka i go strofować na zasadzie – nie bój się, nie histeryzuj. Rozmawiajmy z nimi, uspokajajmy, przekazujmy rzetelne informacje.
Wszystko sie zgadza, prosze tylko nie zapominac,ze to rzady wielu panstw swiata zgodzily sie na takie traumatyzowanie dzieci. Kiedys byla komunistyczna schizofrenia bezobjawowa a teraz? zakazenia bezobjawowe. Pozdrawiam i zycze dobrej niedzieli.
Zaburzenia psychiczne różnego rodzaju dotykają około 20 proc. dzieci w Polsce.Wcale się nie dziwię tym dzieciom, że się boją. Sama się boję, mimo iż dzieckiem nie jestem. Mój syn ma niską odporność, moja teściowa (z którą mieszkamy) jest w grupie ryzyka bo ma astmę. Ale przecież minister edukacji twierdzi że nie ma zagrożenia żadnego i dzieci mogą iść do szkół. Jak było 300 zachorowań dziennie to pozamykali wszystko, a jak jest blisko 1 000 zachorowań dziennie to nie ma zagrożenia. Żonglują zdrowiem i życiem ludzi i nic sobie z tego nie robią. Nie życze nikomu źle ani nie mam nadziei że za to odpowiedzą, bo wiadomo że nie odpowiedzą. Ale mam tylko nadzieję, że karma do nich wróci.Bardzo dobrze panią rozumiem, mąż jest nauczycielem też wraca do szkoły pełnej dzieci, ja jestem chora na astmę więc jestem w grupie ryzyka, córka na problemy urologiczne i też się boimy wszyscy. To nie chodzi tylko o dobro dzieci ale i ich rodzin, ale kto myśli o zwykłym szarym człowieku? Nikt.Kilka, jestem pielęgniarką w szpitalu, mama położną, mąż ratownikiem medycznym, ojciec nauczycielem. Dzieci 9 i 6 lat szkoła i przedszkole. Mama i ojciec czynni zawodowo pomimo dolegliwości wiekowych i zawodowych. Mamy się przenieść do zdalnego życia?Tak a propos to mówimy o zaledwie kilku miesiącach do czasu, kiedy grupy zagrożone mają być szczepione. W drugim semestrze dzieci by chodziły normalnie i wszystkie depresje i lęki by im znikły, bo zagrożeni rodzice i dziadkowie by już byli po szczepieniu. Ja się pytam, dlaczego koniecznie i na siłę rząd pcha teraz na ostatniej prostej wszystkie zagrożone grupy w ogień, chyba tylko po to, żeby się ich po prostu udrażnianie wuko pozbyć, bo za dużo kosztują i przez swoją śmierć uzdrowią NFZ.uleglisci ektórejs ze stron wybieralisci ealbo pozytywnie albo negatywne stworzone opisy pokazywały rzeczywistosć wtedy jeden przebuł dzidą drugiego i było pozytywne bo miał racj ewedłóg opisueraz się okazuje, że rodzice czy dziadkowie, którzy są rzeczywiście w grupie ryzyka, mają przestać traumatyzować dzieci i sami zachowywać się unikowo, żeby dzieci tego nie powielały, bo w ten sposób powodują u nich depresję. A przyszło komuś do głowy, że ten rodzic czy dziadek może być rzeczywiście zagrożony? Bo z artykułu wnoszę, że sugeruje się, że nie są rzeczywiście zagrożeni tylko wymyślili sobie i traumatyzują dzieci. Weryfikacja będzie nieodwracalna niestety. Co za artykuł. Wszyscy są głupi i nic nie wiedzą, tylko rząd wie. Twój rząd wie, że jeśli rodzic miał leczoną np. białaczkę i ma ciężki niedobór odporności, to nie ma zagrożenia bo dzieci przechodzą łagodnie i rzadko (czytaj: 20%) przenoszą na dorosłych
niedziela, 18 marca 2018
warunki
zbuduje swój dom i na pewno już nie popełnię wielu błędów.
Po 1,5 roku załatwiania warunków zabudowy mam je /miły sąsiad / . Będę budował mały dom i kopał obok staw 400m2.
Nie próżnowałem ,byłem stałym gościem forum ,zrobiłem rekuperator z wymiennikiem pomysłu Adama_mk ,zrobiłem własną dużą korzeniową oczyszczalnie ścieków z małym oczkiem /jako doczyszczalnia/, mam swoją wodę z własnej studni głębinowej z dużym hydroforem i filtrem .
Wybrałem mały dom szpak, po lekturze forum przedłużony o 1m -110m2 ok 290 m3.Dom niepodpiwniczony z nieużytkowym poddaszem .Lekkie zmiany w położeniu ścian działowych. Dom ma być bardzo energooszczędny . Płyta fundamentowa ,30 cm styropianu pod nią. Ścianka 3 warstwowa 18 suporex + 30 cm styropian + połówka cegły klinkierowej. Takie ściany widziałem w Niemczech i podobały mi się . Praktycznie bez konserwacji przez dziesiątki lat .Dom bez szczytów murowanych aby izolacja ścian łączyła się z izolacją strychu / 40 cm wełna/.Na strychu połączone z dołem składaną drabinką ,dobrze ocieplone pomieszczenie na bojler 300 l, bufor ciepła 700-1000l rekuperator i ewentualnie w przyszłości odkurzacz centralny. Dach kryty blachą ciemny grafit mat . Okna i drzwi osadzone w warstwie ocieplenia.
Dom miał być grzany prądem ,ale po lekturze forum zdecydowałem się na grzanie wodą /rurki w płycie/.Doszedłem do wniosku ,że w naszym kraju nie można uzależniać się tylko od jednego żródła ciepła .Dodatkowo będzie kominek z płaszczem wodnym, a przez jakiś czas mogę korzystać z już istniejącej kotłowni /mam piec na holdzgaz i tanie drzewo/.Chcę wykorzystać Jaśkowe wynalazki i zbudować dachowy solar. Będę miał 80 m2 dachu na zachodniej stronie ,dlatego ciemna matowa blacha na dachu .Zastanawiam się tylko czy tapezowa czy blachodachówka , która lepiej będzie pracowała jako solar?
Po małej konsultacji z Adamem _mk zdecydowałem się na żwirowy wymiennik ciepła, ok 30-40 m3 kamieni. Zrobię jednak dodatkowe przejście w płycie rurami 2*125-160 gdybym kiedyś chciał PC, lub korzystać z GGWC .Będę też miał wejście z drugiej studni głębinowej, którą odkopałem robiąc porządki na działce.mam pytanie o tę oczyszczalnię korzeniową . Mam taką samą w planach ( też musi być z oczkiem bo woda gruntowa wysoko i rozsączanie jest wykluczone ) Kto był wykonawcą tej oczyszczalni ? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam , oczyszczalnię już masz a domu jeszcze nie zbudowałeś ?
co do odzyskiwania ciepła z wody po kąpieli , po prostu pozwól wystygnąć wodzie i dopiero jak będzie zimna wypuść ją
Męczy mnie sprawa odzyskiwania ciepła z wody po kąpieli .Ja i moja Pani lubimy się moczyć i te min 200-300 l ciepłej wody szkoda. Myślę na postawieniu wanny na jakimś stopniu a pod wanną duży wymiennik ciepła typu Jaśkowe wynalazki .Chcę jeszcze wykorzystać wodę z prysznica, ale tu nie powinno być problemu.
Boję się tej budowy .Pracuje w Niemczech i często widzę jak tamte firmy , już niby z dużym doświadczeniem p.....ą robotę .A jak się udrażnianie przykanalika chce mieć dobry dom, to nie można spuszczać fachowców z oka ,więc mój dom będzie dość długo budowany. Część prac z pomocą znajomych zrobię sam elektryka ,hydraulika ,płyta ,ocieplenie .Zaoszczędzone pieniążki to lepsze ocieplenie. A przy pozostałych pracach, muszę być ,aby nie mieć druślaka.
Proszę o wasze uwagi na temat moich przemyśleń ,teraz jeszcze można wiele zmienić ,po wylaniu płyty może być ciężko. Może mi podpowiecie jaka blachę na dach, trapezową czy blachodachówkę ,może tez macie jakieś przemyślenia w sprawie odzyskiwania ciepła z kąpieli, w domu na płycie. Coś jeszcze podpowiecie nad czym watro byłoby pochylić głowę .
Po 1,5 roku załatwiania warunków zabudowy mam je /miły sąsiad / . Będę budował mały dom i kopał obok staw 400m2.
Nie próżnowałem ,byłem stałym gościem forum ,zrobiłem rekuperator z wymiennikiem pomysłu Adama_mk ,zrobiłem własną dużą korzeniową oczyszczalnie ścieków z małym oczkiem /jako doczyszczalnia/, mam swoją wodę z własnej studni głębinowej z dużym hydroforem i filtrem .
Wybrałem mały dom szpak, po lekturze forum przedłużony o 1m -110m2 ok 290 m3.Dom niepodpiwniczony z nieużytkowym poddaszem .Lekkie zmiany w położeniu ścian działowych. Dom ma być bardzo energooszczędny . Płyta fundamentowa ,30 cm styropianu pod nią. Ścianka 3 warstwowa 18 suporex + 30 cm styropian + połówka cegły klinkierowej. Takie ściany widziałem w Niemczech i podobały mi się . Praktycznie bez konserwacji przez dziesiątki lat .Dom bez szczytów murowanych aby izolacja ścian łączyła się z izolacją strychu / 40 cm wełna/.Na strychu połączone z dołem składaną drabinką ,dobrze ocieplone pomieszczenie na bojler 300 l, bufor ciepła 700-1000l rekuperator i ewentualnie w przyszłości odkurzacz centralny. Dach kryty blachą ciemny grafit mat . Okna i drzwi osadzone w warstwie ocieplenia.
Dom miał być grzany prądem ,ale po lekturze forum zdecydowałem się na grzanie wodą /rurki w płycie/.Doszedłem do wniosku ,że w naszym kraju nie można uzależniać się tylko od jednego żródła ciepła .Dodatkowo będzie kominek z płaszczem wodnym, a przez jakiś czas mogę korzystać z już istniejącej kotłowni /mam piec na holdzgaz i tanie drzewo/.Chcę wykorzystać Jaśkowe wynalazki i zbudować dachowy solar. Będę miał 80 m2 dachu na zachodniej stronie ,dlatego ciemna matowa blacha na dachu .Zastanawiam się tylko czy tapezowa czy blachodachówka , która lepiej będzie pracowała jako solar?
Po małej konsultacji z Adamem _mk zdecydowałem się na żwirowy wymiennik ciepła, ok 30-40 m3 kamieni. Zrobię jednak dodatkowe przejście w płycie rurami 2*125-160 gdybym kiedyś chciał PC, lub korzystać z GGWC .Będę też miał wejście z drugiej studni głębinowej, którą odkopałem robiąc porządki na działce.mam pytanie o tę oczyszczalnię korzeniową . Mam taką samą w planach ( też musi być z oczkiem bo woda gruntowa wysoko i rozsączanie jest wykluczone ) Kto był wykonawcą tej oczyszczalni ? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam , oczyszczalnię już masz a domu jeszcze nie zbudowałeś ?
co do odzyskiwania ciepła z wody po kąpieli , po prostu pozwól wystygnąć wodzie i dopiero jak będzie zimna wypuść ją
Męczy mnie sprawa odzyskiwania ciepła z wody po kąpieli .Ja i moja Pani lubimy się moczyć i te min 200-300 l ciepłej wody szkoda. Myślę na postawieniu wanny na jakimś stopniu a pod wanną duży wymiennik ciepła typu Jaśkowe wynalazki .Chcę jeszcze wykorzystać wodę z prysznica, ale tu nie powinno być problemu.
Boję się tej budowy .Pracuje w Niemczech i często widzę jak tamte firmy , już niby z dużym doświadczeniem p.....ą robotę .A jak się udrażnianie przykanalika chce mieć dobry dom, to nie można spuszczać fachowców z oka ,więc mój dom będzie dość długo budowany. Część prac z pomocą znajomych zrobię sam elektryka ,hydraulika ,płyta ,ocieplenie .Zaoszczędzone pieniążki to lepsze ocieplenie. A przy pozostałych pracach, muszę być ,aby nie mieć druślaka.
Proszę o wasze uwagi na temat moich przemyśleń ,teraz jeszcze można wiele zmienić ,po wylaniu płyty może być ciężko. Może mi podpowiecie jaka blachę na dach, trapezową czy blachodachówkę ,może tez macie jakieś przemyślenia w sprawie odzyskiwania ciepła z kąpieli, w domu na płycie. Coś jeszcze podpowiecie nad czym watro byłoby pochylić głowę .
bilans
Zyski słoneczne dla okien na fasadzie południowej są dość znaczące. (100 kwh/m2) z 1000 kwh docierających na ziemię Bilans jest dodatni... ale jakby tak ograniczyć straty do minimum byloby to bardzo efektywne energetycznie. Podobno dawniej popularne w architekturze były także i u nas okiennice wewnętrzne.... Jakieś pomysły? Samodzielne realizacje izolacji okiennych?
Co w te okiennice ? Pianka pur aerożel?
Jak rozwiązać kwestię kondensacji pary na okiennicach od strony szyby?
Pokombinujmy razem
Trochę dużo ( optymistycznie ) wyszły Ci te zyski.
Biorąc pod uwagę u mnie:
- podcienia,
- zacienienie, niewielkie ale jednak,
- okna płd-wsch oraz płd-zach, zamiast południa,
- ok. 82-85% szyby w oknie,
- fakt, że okno jest pod katem prostym ( a nie prostopadle do słońca )
- wspł. g=0,5 szyby,
zyski wychodzą ok. 21 kWh/m2 rocznie.
U mnie nie ma podcieni,
-dach bez okapu,
-okna dwuszybowe g=0,65,
- montaż okna na konsolach w warstwie izolacji,
- okna usytuowane na południe wprost (15 m2). W zimie 385 kwh/m2 pada na szybę ale z uwagi na współczynnik g, zacienienie, ramę okna itd dociera zaledwie 100.
Tak mi wyliczył audytor i jak poszperałam w necie to wynik realny...
W grudniu mam średnio-dziennie od słoneczka 530W/m2 na szybie z zewnatrz.
Z czego przy szybie g=0,5 zyski do pomieszczenia wynoszą 265W.
Straty ( w drugą stronę, gdy słoneczka - niet ) = 648W
Przy szybie g=0,65 adekwatnie zyski wynoszą 345W a straty 764W.
Bilans:
Szyba g=0,5: straty 79W
Szyba g=0,65: straty 115W.
Jakkolwiek liczyć straty są większe od zysków.
Aczkolwiek dotyczy to mojego przypadku.
Wiem,
nikt tak dokładnie nie liczy, dlatego napisałem własny kalkulator w excelu
Policz jeszcze raz dla konkretnych parametrów okien:
- ile masz zysków,
- ile masz strat,
Zrób bilans uwzględniając wszystkie parametry, takie jak:
- średnia temp. wewnątrz,
- średnia temp. na zewnątrz w danym miesiącu,
- średnie nasłonecznienie w danym miesiącu,
- zacienienie w danym miesiącu,
- weź pod uwagę dane nasłonecznienia Twojego regionu,
- wpisz do obliczeń dane Twojej strefy klimatycznej,
- obliczaj wg. danych dla danego pomieszczenia ( preferencji - nie koniecznie 20*C)
Wniosek:
zmniejszaj U-szyby ile się da,
zwiększaj g-szyby ile tylko można,
zmniejszaj proporcje ramy do okna.
Oczywistą oczywistością pozostaje instalacja w warstwie ocieplenia, taśma i takie tam...
Te 3 kwh to może bilans ? po odjęciu już strat?
W okresie listopad - luty to łącznie tylko 3 kWh/m2.
Np. ja mam w domu 15 m2 okna na fasadzie płd i 8 m kw (wsch-zach) to daje jakieś... 450 kwh miesięcznie zimą (listopad -luty). Gdyby tak ograniczyć straty...
Co w te okiennice ? Pianka pur aerożel?
Jak rozwiązać kwestię kondensacji pary na okiennicach od strony szyby?
Pokombinujmy razem
Trochę dużo ( optymistycznie ) wyszły Ci te zyski.
Biorąc pod uwagę u mnie:
- podcienia,
- zacienienie, niewielkie ale jednak,
- okna płd-wsch oraz płd-zach, zamiast południa,
- ok. 82-85% szyby w oknie,
- fakt, że okno jest pod katem prostym ( a nie prostopadle do słońca )
- wspł. g=0,5 szyby,
zyski wychodzą ok. 21 kWh/m2 rocznie.
U mnie nie ma podcieni,
-dach bez okapu,
-okna dwuszybowe g=0,65,
- montaż okna na konsolach w warstwie izolacji,
- okna usytuowane na południe wprost (15 m2). W zimie 385 kwh/m2 pada na szybę ale z uwagi na współczynnik g, zacienienie, ramę okna itd dociera zaledwie 100.
Tak mi wyliczył audytor i jak poszperałam w necie to wynik realny...
W grudniu mam średnio-dziennie od słoneczka 530W/m2 na szybie z zewnatrz.
Z czego przy szybie g=0,5 zyski do pomieszczenia wynoszą 265W.
Straty ( w drugą stronę, gdy słoneczka - niet ) = 648W
Przy szybie g=0,65 adekwatnie zyski wynoszą 345W a straty 764W.
Bilans:
Szyba g=0,5: straty 79W
Szyba g=0,65: straty 115W.
Jakkolwiek liczyć straty są większe od zysków.
Aczkolwiek dotyczy to mojego przypadku.
Wiem,
nikt tak dokładnie nie liczy, dlatego napisałem własny kalkulator w excelu
Policz jeszcze raz dla konkretnych parametrów okien:
- ile masz zysków,
- ile masz strat,
Zrób bilans uwzględniając wszystkie parametry, takie jak:
- średnia temp. wewnątrz,
- średnia temp. na zewnątrz w danym miesiącu,
- średnie nasłonecznienie w danym miesiącu,
- zacienienie w danym miesiącu,
- weź pod uwagę dane nasłonecznienia Twojego regionu,
- wpisz do obliczeń dane Twojej strefy klimatycznej,
- obliczaj wg. danych dla danego pomieszczenia ( preferencji - nie koniecznie 20*C)
Wniosek:
zmniejszaj U-szyby ile się da,
zwiększaj g-szyby ile tylko można,
zmniejszaj proporcje ramy do okna.
Oczywistą oczywistością pozostaje instalacja w warstwie ocieplenia, taśma i takie tam...
Te 3 kwh to może bilans ? po odjęciu już strat?
W okresie listopad - luty to łącznie tylko 3 kWh/m2.
Np. ja mam w domu 15 m2 okna na fasadzie płd i 8 m kw (wsch-zach) to daje jakieś... 450 kwh miesięcznie zimą (listopad -luty). Gdyby tak ograniczyć straty...
widok
Jest sporo większe niż u Ciebie ale za to widok jeszcze ładniejszy niż Twój
Mam dylemat którą działkę wybrać, czy tę na stoku z pięknym widokiem i piaszczystym podłożem ale mocno problematyczną w budowie (droga dojazdowa była by powyżej poziomu mojej działki), dodatkowo kilka działek jest położonych powyżej, a działki są niewielkie po 10 arów więc ze 2 sąsiadów zaglądało by mi na podwórko, czy tę na płaskim terenie z mało ciekawym widokiem i z gliną w podłożu ale za to otoczony przez dobrych kolegów i mniej wietrzną. Obydwie działki mają identyczne położone strony świata. Na opcja z płaską działką, wymiana gruntu pod dom pewnie nie będzie droższa niż równanie stoku pod dom.Co do działki to twoja decyzja. Chciałem tylko podpowiedzieć, że zbocze nie musi być problematyczne. Wręcz przeciwnie, dodaje smaczku w organizacji terenu wokół domu..działka z wjazdem od zachodu, odległość od furtki do wejścia, czyli narożnika pół-zach - 6m, garaż cofnięty o jeszcze 7m, czyli od bramy wjazdowej do bramy garażowej - 13m, dzięki temu sporo miejsca na mycie samochodu itd itp, To trochę inny układ niż ja planuję. Ja będę miał wiazd na działkę od północy więc garaż wypada albo po stronie zachodniej albo po wschodniej. Mógłbym też dać od północy (ładnie by to osłoniło dom od wiatrów i chłodów) ale musiałbym zaplanować przesunięcie o te kilka metrów domu w kierunku południowym (w głąb działki), trochę szkoda mi na to miejsca na działce. W Twoim wypadku (z wiazdem od zachodu) pewnie nawet tego nie widać, że nie masz okien od północy. Dzisiaj dowiedziałem się,że na działce, którą zamierzam kupić na głębokości 1,5m śmiga kanalizacja deszczowa fi200. Na szczęści jest daleko od miejsca gdzie planuję dom . Myślicie, że to jakiś problem ta deszczówka na działce?. Żadnej studni do tej kd u mnie nie ma. Z jednej strony nie fajne mieć coś takiego na działce bo może kiedyś zachciało by mi się np GWC lub pompę ciepła z dolnym źródłem poziomym i będzie problem,a z drugiej strony odpadnie problem z odprowadzaniem wód opadowych. Jakie jest wasze zdanie? Ta kd to problem czy nie?
Mam dylemat którą działkę wybrać, czy tę na stoku z pięknym widokiem i piaszczystym podłożem ale mocno problematyczną w budowie (droga dojazdowa była by powyżej poziomu mojej działki), dodatkowo kilka działek jest położonych powyżej, a działki są niewielkie po 10 arów więc ze 2 sąsiadów zaglądało by mi na podwórko, czy tę na płaskim terenie z mało ciekawym widokiem i z gliną w podłożu ale za to otoczony przez dobrych kolegów i mniej wietrzną. Obydwie działki mają identyczne położone strony świata. Na opcja z płaską działką, wymiana gruntu pod dom pewnie nie będzie droższa niż równanie stoku pod dom.Co do działki to twoja decyzja. Chciałem tylko podpowiedzieć, że zbocze nie musi być problematyczne. Wręcz przeciwnie, dodaje smaczku w organizacji terenu wokół domu..działka z wjazdem od zachodu, odległość od furtki do wejścia, czyli narożnika pół-zach - 6m, garaż cofnięty o jeszcze 7m, czyli od bramy wjazdowej do bramy garażowej - 13m, dzięki temu sporo miejsca na mycie samochodu itd itp, To trochę inny układ niż ja planuję. Ja będę miał wiazd na działkę od północy więc garaż wypada albo po stronie zachodniej albo po wschodniej. Mógłbym też dać od północy (ładnie by to osłoniło dom od wiatrów i chłodów) ale musiałbym zaplanować przesunięcie o te kilka metrów domu w kierunku południowym (w głąb działki), trochę szkoda mi na to miejsca na działce. W Twoim wypadku (z wiazdem od zachodu) pewnie nawet tego nie widać, że nie masz okien od północy. Dzisiaj dowiedziałem się,że na działce, którą zamierzam kupić na głębokości 1,5m śmiga kanalizacja deszczowa fi200. Na szczęści jest daleko od miejsca gdzie planuję dom . Myślicie, że to jakiś problem ta deszczówka na działce?. Żadnej studni do tej kd u mnie nie ma. Z jednej strony nie fajne mieć coś takiego na działce bo może kiedyś zachciało by mi się np GWC lub pompę ciepła z dolnym źródłem poziomym i będzie problem,a z drugiej strony odpadnie problem z odprowadzaniem wód opadowych. Jakie jest wasze zdanie? Ta kd to problem czy nie?
na zboczu
Znalazłem za dobre pieniądze piękną działkę z fantastycznym widokiem. Działka posadowiona jest na stoku, który opada w kierunku południa (działka odchylona jest od od osi północ-południe w kierunku zachodu o 11 stopni). Droga prowadząca na działkę jest od strony północnej. Martwi mnie jedynie ten stok, dom będzie odchylony o 11 stopni w kierunku południowego-zachodu (tak jak działka) i tu chyba jest prawie idealnie pod względem naświetlenia ale przez ten stok mam wrażenie, że wiatr wieje mocniej niż w okolicy, sprawdziłem, że w moich okolicach wieją najczęściej wiatry południowo-zachodnie. Czy waszym zdaniem taka ekspozycja domu na południowo-zachodni wiatr to problem i dobre naświetlenie od południa tego nie zrekompensuje? 11 stopni nie zmienia ci praktycznie ilości padającej energii na ściany w układzie pn-płd. Kierunku wiatru raczej nie zmienisz. Okna obecnie są szczelne więc nie ma większych problemów z przewiewaniem. Okna skierowane na płd-zach łapią najwięcej ciepła więc nie przesadzaj z ich rozmiarami bo latem będziesz miał problemy. Ekspozycja na zachód jest problemem przede wszystkim w lecie. Dlatego te 11 stopni lepiej obrócić w stronę wschodnią.
Robiłem symulację dla okapu odcinającego słońce pod kątem 50o. Dzień symulacji wybrałem 21 czerwca. Głębokość okapu wyszła mi ok. 1,5m, ale co gorsza to okap taki zatrzymuje mi słońce na progu drzwi tarasowych tylko w godzinach 9:30 - 14:30. Po 14:30, kiedy słońce jest jeszcze bardzo mocne, zaczyna zaglądać do domu.Jednak nie zdecydowałem się na tę działkę, doszedłem do wniosku, że jest zbyt stroma i będzie zbyt problematyczna. Znalazłem inną z nie tak pięknym widokiem ale równą na całej powierzchni, prawie bezwietrzną i z równie dobrym nasłonecznieniem (pewnie będzie grunt do wymiany pod domem - planuję płytę bo widziałem, że sąsiad kopał pod ławy i na całej głębokości glina) . Dodatkową zaletą jest to, że od południa będę miał za sąsiada znajomego, a po ukosie dobrego kolegę. Działka ma identyczny układ stron świata jak poprzednia (odchylenie dłuższego boku działki od osi północ-południe o 11 stopni). Planuję po stronie zachodniej (odchylonej o 11 stopni w kierunku północy) garaż jako dostawka, od południa salon, a od wschodu kuchnie. Od strony północnej najchętniej nie dałbym okien w ogóle ale nie wiem czy żona wyrazi zgodę aby od strony ulicy nie było żadnego okna Nie ukrywam, że zaburza to nawet moje poczucie estetyki, jak sobie z tym radzicie?
Robiłem symulację dla okapu odcinającego słońce pod kątem 50o. Dzień symulacji wybrałem 21 czerwca. Głębokość okapu wyszła mi ok. 1,5m, ale co gorsza to okap taki zatrzymuje mi słońce na progu drzwi tarasowych tylko w godzinach 9:30 - 14:30. Po 14:30, kiedy słońce jest jeszcze bardzo mocne, zaczyna zaglądać do domu.Jednak nie zdecydowałem się na tę działkę, doszedłem do wniosku, że jest zbyt stroma i będzie zbyt problematyczna. Znalazłem inną z nie tak pięknym widokiem ale równą na całej powierzchni, prawie bezwietrzną i z równie dobrym nasłonecznieniem (pewnie będzie grunt do wymiany pod domem - planuję płytę bo widziałem, że sąsiad kopał pod ławy i na całej głębokości glina) . Dodatkową zaletą jest to, że od południa będę miał za sąsiada znajomego, a po ukosie dobrego kolegę. Działka ma identyczny układ stron świata jak poprzednia (odchylenie dłuższego boku działki od osi północ-południe o 11 stopni). Planuję po stronie zachodniej (odchylonej o 11 stopni w kierunku północy) garaż jako dostawka, od południa salon, a od wschodu kuchnie. Od strony północnej najchętniej nie dałbym okien w ogóle ale nie wiem czy żona wyrazi zgodę aby od strony ulicy nie było żadnego okna Nie ukrywam, że zaburza to nawet moje poczucie estetyki, jak sobie z tym radzicie?
wtorek, 24 października 2017
generalnie
Budowanie już wciągnęło. Generalnie jestem człowiekiem, któremu majsterkowanie we wszelakiej postaci nie jest obce. Wykształciłem się na logistyka / managera produktu. A zamiast pracować w wyuczonej dziedzinie, pomimo iż logistykę uwielbiam, otworzyłem serwis telefonów komórkowych i z tego żyję. A w tej materii jestem samoukiem od zera absolutnego, ale uzdrawianie telefonów sprawia mi niesamowitą frajdę i komórkami interesuję się od momentu ich wejścia na polski rynek - cóż poradzić
załaczniki nie dziąłają - a tak poza tym - przyjdzie taki moment że bedziesz miał dość, bedziesz tak zmeczony że......wtedy najlepiej wziąść sobie trzy dni wolnego, znaleźć partnera, zaopatrzyć się w gorzołkę i 3 dni nie trzeźwieć - o dziwo regeneruje siły - +10 do many +50 do życia.
Tak więc podsumowując, jeśli nauczyłem się elektroniki precyzyjnej bez wiedzy teoretycznej, sądzę że budowlanka z odpowiednim... A tak jak piszecie stawianie kolejnych warstw bloczków będzie sprawiało niesamowitą radość - to pewne!
W związku z masakryczną sytuacja wodną na mojej działce praktycznie przez cały rok starałem się o uzgodnienie i zatwierdzenie kwestii podłączenia mojego drenażu rurą przez drogę do cieku wodnego biegnącego wzdłuż tej drogi.
Chodziło o przekopanie dołu i posadzenie w nim rury odprowadzającej wodę z drenażu.
Jak zwykle bywa podczas rozmów z urzędami gmin, spółkami wodnymi itp przez 8 miesięcy nic nie udało się uradzić.
Po zaprzęgnięciu w to znajomości, w ciągu kilku dni miałem papier - decyzję pozytywną o możliwości podłączenia drenażu.
Mając glejt w ręce zacząłem napierać na gminę o możliwość przeprowadzenia takiej operacji koniecznie jeszcze przed zimą.
Jak się okazało na tej mojej dróżce piaszczystej, acz ubitej trzeba było wypełnić wniosek o zajęcie pasa drogi, opisać roboty jakie będą wykonane, zaprojektować objazd dla samochodów (gdzie mniej więcej 2-4 sztuki na dobę jeżdżą tą drogą i co lepsze, mogą wjechać od drugiej równoległej ulicy )
Poza tym zostałem zrażony przez drogowca zajmującego się tymi tematami w gminie i może i dobrze się stało.
Bo mój napór skierował się na Zakład Usług Komunalnych. Wykonałem projekt podłączenia kanalizacji i wody na moją działkę, aby przy okazji robienia wykopu i zajęcia pasa drogi rzucić rurę do rzeczki
Kontynuując relację w międzyczasie (listopad) przyszła pora na kanalizę podposadzkową oraz posmarowanie dobudowanej warstwy bloczków dysperbitem.
załaczniki nie dziąłają - a tak poza tym - przyjdzie taki moment że bedziesz miał dość, bedziesz tak zmeczony że......wtedy najlepiej wziąść sobie trzy dni wolnego, znaleźć partnera, zaopatrzyć się w gorzołkę i 3 dni nie trzeźwieć - o dziwo regeneruje siły - +10 do many +50 do życia.
Tak więc podsumowując, jeśli nauczyłem się elektroniki precyzyjnej bez wiedzy teoretycznej, sądzę że budowlanka z odpowiednim... A tak jak piszecie stawianie kolejnych warstw bloczków będzie sprawiało niesamowitą radość - to pewne!
W związku z masakryczną sytuacja wodną na mojej działce praktycznie przez cały rok starałem się o uzgodnienie i zatwierdzenie kwestii podłączenia mojego drenażu rurą przez drogę do cieku wodnego biegnącego wzdłuż tej drogi.
Chodziło o przekopanie dołu i posadzenie w nim rury odprowadzającej wodę z drenażu.
Jak zwykle bywa podczas rozmów z urzędami gmin, spółkami wodnymi itp przez 8 miesięcy nic nie udało się uradzić.
Po zaprzęgnięciu w to znajomości, w ciągu kilku dni miałem papier - decyzję pozytywną o możliwości podłączenia drenażu.
Mając glejt w ręce zacząłem napierać na gminę o możliwość przeprowadzenia takiej operacji koniecznie jeszcze przed zimą.
Jak się okazało na tej mojej dróżce piaszczystej, acz ubitej trzeba było wypełnić wniosek o zajęcie pasa drogi, opisać roboty jakie będą wykonane, zaprojektować objazd dla samochodów (gdzie mniej więcej 2-4 sztuki na dobę jeżdżą tą drogą i co lepsze, mogą wjechać od drugiej równoległej ulicy )
Poza tym zostałem zrażony przez drogowca zajmującego się tymi tematami w gminie i może i dobrze się stało.
Bo mój napór skierował się na Zakład Usług Komunalnych. Wykonałem projekt podłączenia kanalizacji i wody na moją działkę, aby przy okazji robienia wykopu i zajęcia pasa drogi rzucić rurę do rzeczki
Kontynuując relację w międzyczasie (listopad) przyszła pora na kanalizę podposadzkową oraz posmarowanie dobudowanej warstwy bloczków dysperbitem.
czas
Jak widać na załączonych zdjęciach generalnie budowałem basen tylko za wcześnie wpuściłem wodę....Ekipa walcząc z siłami natury, korzystając z lepszej/bardziej suchej pogody oraz mocnej strażackiej motopompy kontynuowała murowanie żeby pod koniec lutego zająć się docieplaniem.
Do tego żeby było śmieszniej w połowie lutego 2013 dowiedzieliśmy się że nie dostaniemy kredytu w banku w którym dostaliśmy kredyt na ziemię (warunkiem startu w programie RnS było "posiadanie" ziemi). Jak się okazało zmiany które zrobiliśmy (za które zapłaciliśmy dodatkowe pieniądze architektowi adaptującemu), a co za tym idzie powierzchnia jaką straciliśmy było na marne. Nie jestem przekonany czy to był dobry krok, ponieważ z tym można było poczekać do wiosny, ale kierbud przyklepał że można, temperatury były delikatnie powyżej zera i kontynuowali.
Poszedł dysperbit na to styropian i siatka z klejem. Jak to na zdjęciach powyżej widać fundamenty przestały sobie w wodzie do wiosny, pomimo iż był zrobiony drenaż, niestety nie było jego ujścia. Dogadać się z odpowiednimi urzędami w PL to cud, tak więc nikt nic nie uradził i nikt nie wiedział kto może podjąć taką decyzję.
Chodziło o pozwolenie na umieszczenie ujścia drenażu z działki przez drogę, do strużyny która biegnie sobie wzdłuż tej drogi.
W takiej postaci budowa przeleżakowała do jesieni.
Nadmienię że w tym czasie cały czas usilnie staraliśmy się o kredyt. Przemaglowaliśmy 6 różnych banków. Trafiliśmy na niekompetentnych ludzi - w jednym z banków kobieta nie złożyła wniosku przez dwa miesiące... Dobrze że swoją drogą uruchomiłem ścieżkę w innym banku. Tutaj z kolei zrobiły się schody bo staraliśmy się o kredyt za wcześnie (do 10 miesięcy od wzięcia tego kredytu na działkę) i odmówili. Zdążyło minąć te 10 miesięcy i finał finałów ten właśnie bank udzielił nam kredytu.
W związku z brakiem kasy na działania ekipa nie pracowała dalej - mieliśmy nierozliczony etap pierwszy.
A tak na poważnie przyrównałem wysokość ścianek fundamentowych i po badaniach organoleptycznych wyszło że jestem o jeden kanold niżej.
Tak być nie mogło!
Ze względów organizacyjno-sprzętowo-logistycznych poprosiłem ekipę o wymurowanie jeszcze jednej warstwy bloczków, aby zrównać się z sąsiadem.
Teraz stwierdzam, że dobrze się stało i jedynie żałuję że nie trafiłem na forum samorobów wcześniej, bo zmobilizowałbym się pogotowie kanalizacyjne Warszawa wcześniej, pożyczkę na materiały zorganizowało by się po rodzinie do czasu udzielenia kredytu przez bank, a tymczasem przez lato zrobiłbym murarkę pod dach.
No ale cóż - tak się nie stało. W między czasie po lecie musiałem pojechać trochę wypielić zasypane fundamenty, bo zarosły zielskiem naniesionym przez wiatr z pola.
W czasie naszych batalii (para)bankowych działeczka obok naszej się sprzedała i gdy my tu gadu-gadu w bankach sąsiad własnymi siłami z teściem w ciągu 2,5 miesiąca wybudowali stan zero
Do tego żeby było śmieszniej w połowie lutego 2013 dowiedzieliśmy się że nie dostaniemy kredytu w banku w którym dostaliśmy kredyt na ziemię (warunkiem startu w programie RnS było "posiadanie" ziemi). Jak się okazało zmiany które zrobiliśmy (za które zapłaciliśmy dodatkowe pieniądze architektowi adaptującemu), a co za tym idzie powierzchnia jaką straciliśmy było na marne. Nie jestem przekonany czy to był dobry krok, ponieważ z tym można było poczekać do wiosny, ale kierbud przyklepał że można, temperatury były delikatnie powyżej zera i kontynuowali.
Poszedł dysperbit na to styropian i siatka z klejem. Jak to na zdjęciach powyżej widać fundamenty przestały sobie w wodzie do wiosny, pomimo iż był zrobiony drenaż, niestety nie było jego ujścia. Dogadać się z odpowiednimi urzędami w PL to cud, tak więc nikt nic nie uradził i nikt nie wiedział kto może podjąć taką decyzję.
Chodziło o pozwolenie na umieszczenie ujścia drenażu z działki przez drogę, do strużyny która biegnie sobie wzdłuż tej drogi.
W takiej postaci budowa przeleżakowała do jesieni.
Nadmienię że w tym czasie cały czas usilnie staraliśmy się o kredyt. Przemaglowaliśmy 6 różnych banków. Trafiliśmy na niekompetentnych ludzi - w jednym z banków kobieta nie złożyła wniosku przez dwa miesiące... Dobrze że swoją drogą uruchomiłem ścieżkę w innym banku. Tutaj z kolei zrobiły się schody bo staraliśmy się o kredyt za wcześnie (do 10 miesięcy od wzięcia tego kredytu na działkę) i odmówili. Zdążyło minąć te 10 miesięcy i finał finałów ten właśnie bank udzielił nam kredytu.
W związku z brakiem kasy na działania ekipa nie pracowała dalej - mieliśmy nierozliczony etap pierwszy.
A tak na poważnie przyrównałem wysokość ścianek fundamentowych i po badaniach organoleptycznych wyszło że jestem o jeden kanold niżej.
Tak być nie mogło!
Ze względów organizacyjno-sprzętowo-logistycznych poprosiłem ekipę o wymurowanie jeszcze jednej warstwy bloczków, aby zrównać się z sąsiadem.
Teraz stwierdzam, że dobrze się stało i jedynie żałuję że nie trafiłem na forum samorobów wcześniej, bo zmobilizowałbym się pogotowie kanalizacyjne Warszawa wcześniej, pożyczkę na materiały zorganizowało by się po rodzinie do czasu udzielenia kredytu przez bank, a tymczasem przez lato zrobiłbym murarkę pod dach.
No ale cóż - tak się nie stało. W między czasie po lecie musiałem pojechać trochę wypielić zasypane fundamenty, bo zarosły zielskiem naniesionym przez wiatr z pola.
W czasie naszych batalii (para)bankowych działeczka obok naszej się sprzedała i gdy my tu gadu-gadu w bankach sąsiad własnymi siłami z teściem w ciągu 2,5 miesiąca wybudowali stan zero
klasycznie
Jak klasyczna polska rodzina w 2011 roku z małżonką zaczęliśmy myśleć o powiększeniu metrażu do życia. Aktualne 41m2 w bloku na parterze, jest przytulne, ale zaczęło robić się coraz mniejsze. Nadmienię, że skład naszej rodziny na tamten czas to 2+1.
Udaliśmy się na targi mieszkaniowe organizowane w Poznaniu aby zaczerpnąć świeżych informacji z rynku deweloperskiego. Oczom naszym ukazał się las ... las ofert mieszkań na obrzeżach miasta w abstrakcyjnie dziwnych cenach oraz las ofert domków bliźniaczych, szeregowych itp również w dziwnie wysokich cenach. Może nie będę szczegółowo opisywał, bo to forum budowlane, ale można by niezły poradnik z tego napisać.
W efekcie działań kredytowych w dość szybkim czasie musieliśmy znaleźć projekt.
Wybór padł na.
Na ich stronie dostępna jest tylko wersja z garażem jednostanowiskowym.
W wyniku partactwa doradców, analityków i pozostałych patałachów tam pracujących musiałem z powrotem zmniejszyć garaż o powiększone 80cm (zostawiłem bramę 5m), ponieważ wymiary były nadal za duże na RnS (nadmienię że program był do końca 2012, a ja zmian dokonywałem na początku 2013 (!) Po otrzymaniu nowego PnB uwzględniającego zmniejszone wymiary domu do roboty wkroczyli murarze z wykopem rowów pod ławy. Na dno został wylany chudziak.
I tu pojawił się pierwszy zonk architekta adaptującego który najpewniej pokpił sobie z badań gruntu, ponieważ rowy wykopano jak projekt nakazał na 80cm i oczom naszym ukazała się woda. Od tego momentu było pod górkę. Motopompy nie dawały na dłuższą metę rady, więc Kierbud podjął decyzję o laniu ław fundamentowych zimą w temperaturach oscylujących między 0-5st C. Zamówiliśmy beton B30, motopompy dały z siebie wszystko i gdy one wydalały wodę z wykopu do strużyny biegnącej po drugiej stronie drogi pompa z betonem zalewała zbrojenie.
Zakupiony projekt został delikatnie zmodyfikowany. Mianowicie rozszerzyliśmy salon kosztem tarasu, z filara konstrukcyjnego na tarasie zrobiliśmy element małej architektury niepołączony z budynkiem (bo nie mieścił się w liniach zabudowy ), pomieszczenie nad garażem stało się strychem nieużytkowym, aby sprostać Rodzina na Swoim oraz pierwotnie rozszerzyłem garaż o 80cm (więcej się nie zmieściło) i bramę garażową do 5m.
Nastąpiły szybkie kalkulacje, spotkanie z doradcą kredytowym, znowu szybkie kalkulacje i stwierdziliśmy, że jak mieszkania w deweloperce są w takich cenach to my się za tyle wybudujemy i będziemy mięli skrawek naszej ziemi na ziemi i więcej metrów gratis i brak problemów z miejscami parkingowymi w garażach podziemnych na konie mechaniczne. Skoro i tak aby mieszkać wygodniej trzeba się wyprowadzić pod Poznań to już lepiej z własną ziemią!
I tak aby wybrać to najdogodniejsze miejsce wykonaliśmy objazd po podpoznańskich wioskach dookoła oceniając lokalizacje, infrastrukturę, dostęp do szkół, dojazd do centrum i te pe.
Padło na Skórzewo, znaleźliśmy nieforemne 689m2 w przystępnej cenie, zaledwie 15km od dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Działka jest narożna, mamy z dwóch stron ulice, przy jednej kanalizę już w drodze, prąd już w skrzynce na działce.
Udaliśmy się na targi mieszkaniowe organizowane w Poznaniu aby zaczerpnąć świeżych informacji z rynku deweloperskiego. Oczom naszym ukazał się las ... las ofert mieszkań na obrzeżach miasta w abstrakcyjnie dziwnych cenach oraz las ofert domków bliźniaczych, szeregowych itp również w dziwnie wysokich cenach. Może nie będę szczegółowo opisywał, bo to forum budowlane, ale można by niezły poradnik z tego napisać.
W efekcie działań kredytowych w dość szybkim czasie musieliśmy znaleźć projekt.
Wybór padł na.
Na ich stronie dostępna jest tylko wersja z garażem jednostanowiskowym.
W wyniku partactwa doradców, analityków i pozostałych patałachów tam pracujących musiałem z powrotem zmniejszyć garaż o powiększone 80cm (zostawiłem bramę 5m), ponieważ wymiary były nadal za duże na RnS (nadmienię że program był do końca 2012, a ja zmian dokonywałem na początku 2013 (!) Po otrzymaniu nowego PnB uwzględniającego zmniejszone wymiary domu do roboty wkroczyli murarze z wykopem rowów pod ławy. Na dno został wylany chudziak.
I tu pojawił się pierwszy zonk architekta adaptującego który najpewniej pokpił sobie z badań gruntu, ponieważ rowy wykopano jak projekt nakazał na 80cm i oczom naszym ukazała się woda. Od tego momentu było pod górkę. Motopompy nie dawały na dłuższą metę rady, więc Kierbud podjął decyzję o laniu ław fundamentowych zimą w temperaturach oscylujących między 0-5st C. Zamówiliśmy beton B30, motopompy dały z siebie wszystko i gdy one wydalały wodę z wykopu do strużyny biegnącej po drugiej stronie drogi pompa z betonem zalewała zbrojenie.
Zakupiony projekt został delikatnie zmodyfikowany. Mianowicie rozszerzyliśmy salon kosztem tarasu, z filara konstrukcyjnego na tarasie zrobiliśmy element małej architektury niepołączony z budynkiem (bo nie mieścił się w liniach zabudowy ), pomieszczenie nad garażem stało się strychem nieużytkowym, aby sprostać Rodzina na Swoim oraz pierwotnie rozszerzyłem garaż o 80cm (więcej się nie zmieściło) i bramę garażową do 5m.
Nastąpiły szybkie kalkulacje, spotkanie z doradcą kredytowym, znowu szybkie kalkulacje i stwierdziliśmy, że jak mieszkania w deweloperce są w takich cenach to my się za tyle wybudujemy i będziemy mięli skrawek naszej ziemi na ziemi i więcej metrów gratis i brak problemów z miejscami parkingowymi w garażach podziemnych na konie mechaniczne. Skoro i tak aby mieszkać wygodniej trzeba się wyprowadzić pod Poznań to już lepiej z własną ziemią!
I tak aby wybrać to najdogodniejsze miejsce wykonaliśmy objazd po podpoznańskich wioskach dookoła oceniając lokalizacje, infrastrukturę, dostęp do szkół, dojazd do centrum i te pe.
Padło na Skórzewo, znaleźliśmy nieforemne 689m2 w przystępnej cenie, zaledwie 15km od dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Działka jest narożna, mamy z dwóch stron ulice, przy jednej kanalizę już w drodze, prąd już w skrzynce na działce.
środa, 3 maja 2017
temperatura
Cytujesz coś be zastanowienia z bloga i do niego linkujesz. Jak Ci się udowodni, że piszesz bzdury to mnie odsyłasz na stronę panasonica do "Łatwe narzędzie do sprawdzania specyfikacji i właściwości grzejnika AQUAREA". Podejrzewam, że to też skądś wziąłeś i nawet sam się tam nie pofatygowałeś. I jeszcze mi o czytanie ze zrozumieniem mówisz.Zmienili miejsce kalkulatora ;wybierasz Narzędzia ; nastepnie AQuarea Designer , idziesz na dół , oprogramowanie - ściągasz na dysk i masz kalkulator W dalszym ciągu próbujesz zmienić temat. Chętnie zobaczę Twoje obliczenia, które potwierdzają to co w wielu tematach głosisz jako uniwersalną prawdę. Podobno je robiłeś, więc nie powinno być problemu z tym. Panowie to jaką w końcu pompę polecacie dla domu piętrowego o projektowym obciążeniu cieplnym ΦHL = 5,5kW i 4 osobach?
Wszędzie podłogówka, WM itd. Do 5,5kW dolicz jakieś1,5kW na cwu wychodzi 7kW. Jeśli ozc dobrze policzone to minimum 9kW gruntówkę choć przy wykorzystaniu tańszej drugiej taryfy jekieś 11kW lepiej się sprawdzi. a/ 7,0 kW - przy temperaturze powietrza zewnętrznego + 7,0 C ,
b/ 4,6 kW - przy temperaturze powietrza zewnętrznego - 15 C .
....... Poniżej -15 C należy wspomagać się grzałką ,Od jutra niby już ciepłej, przynajmniej u mnie ale nadal poniżej -15 zapowiadają. Teraz -19*C. Podbilem temp na sterowniku by pompa chodziła cała noc, chce sprawdzić ile kwh "zje".
4 osoby to 1kw na CWU, czyli potrzeba 6,5kw
różne firmy mają różne typoszeregi. nie, też coś koło 5,5kw miałem z wyliczeń - sam liczyłem OZC. Dodałem 1kw na CWU (4 osoby). Najbliższy w typoszeregu u producenta u którego chciałem kupić miałem te 7,7kw. To były czasu gdy nikt nie pisał tutaj o wykorzystaniu taniej taryfy przy grzaniu PC....Za 1kw mocy więcej musiałbym zapłacić dzisiaj bodajże 2tys. więcej (nie pamiętam ile wtedy kiedy kupowałem, bo nawet o tym wtedy nie myślałem). dzisiaj pewnie dokonałbym tego samego wyboru.
patrzyłbym na 8-9kw. Sam mam dla podobnego obliczeniowo domu 7,7kw jak było raz -21C, to PC pracowała 22-23h (gruntówka on/off)
moim zdaniem nie ma sensu iść w stronę 11kw.
c/ COP ( przy tej samej temperaturze zewnętrznej ) maleje ;
1/ ze wzrostem temperatury zasilania podłogi , grzejników ,
2/ oraz ze wzrostem mocy PC ( patrz tabele wklejone powyżej )
II/ Należałoby znać ;
- roczne zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania w kWh ,
- zyski od słońca w kWh ,
- zyski wewnętrzne w kWh ,
- powierzchnie ogrzewaną Af w m2 , zgodnie z Polska Normą ;
...... http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServl...WDU20150000376
Tak się zastanawiam, czy 7kW, by nie była wystarczająca?
Wszędzie podłogówka, WM itd. Do 5,5kW dolicz jakieś1,5kW na cwu wychodzi 7kW. Jeśli ozc dobrze policzone to minimum 9kW gruntówkę choć przy wykorzystaniu tańszej drugiej taryfy jekieś 11kW lepiej się sprawdzi. a/ 7,0 kW - przy temperaturze powietrza zewnętrznego + 7,0 C ,
b/ 4,6 kW - przy temperaturze powietrza zewnętrznego - 15 C .
....... Poniżej -15 C należy wspomagać się grzałką ,Od jutra niby już ciepłej, przynajmniej u mnie ale nadal poniżej -15 zapowiadają. Teraz -19*C. Podbilem temp na sterowniku by pompa chodziła cała noc, chce sprawdzić ile kwh "zje".
4 osoby to 1kw na CWU, czyli potrzeba 6,5kw
różne firmy mają różne typoszeregi. nie, też coś koło 5,5kw miałem z wyliczeń - sam liczyłem OZC. Dodałem 1kw na CWU (4 osoby). Najbliższy w typoszeregu u producenta u którego chciałem kupić miałem te 7,7kw. To były czasu gdy nikt nie pisał tutaj o wykorzystaniu taniej taryfy przy grzaniu PC....Za 1kw mocy więcej musiałbym zapłacić dzisiaj bodajże 2tys. więcej (nie pamiętam ile wtedy kiedy kupowałem, bo nawet o tym wtedy nie myślałem). dzisiaj pewnie dokonałbym tego samego wyboru.
patrzyłbym na 8-9kw. Sam mam dla podobnego obliczeniowo domu 7,7kw jak było raz -21C, to PC pracowała 22-23h (gruntówka on/off)
moim zdaniem nie ma sensu iść w stronę 11kw.
c/ COP ( przy tej samej temperaturze zewnętrznej ) maleje ;
1/ ze wzrostem temperatury zasilania podłogi , grzejników ,
2/ oraz ze wzrostem mocy PC ( patrz tabele wklejone powyżej )
II/ Należałoby znać ;
- roczne zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania w kWh ,
- zyski od słońca w kWh ,
- zyski wewnętrzne w kWh ,
- powierzchnie ogrzewaną Af w m2 , zgodnie z Polska Normą ;
...... http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServl...WDU20150000376
Tak się zastanawiam, czy 7kW, by nie była wystarczająca?
przeliczenie
Mimo, że OZC mam na poziomie ok. 6 kW a pompę T_Cap 9 w przypadku spadku temperatury poniżej -18* zamierzam wesprzeć jej pracę wbudowaną grzałką.
To, że PC da radę w tych warunkach pracować na samej sprężarce, nie oznacza, że jest to dla tejże pompy zdrowe.Mam niestety wrażenie, że bezrefleksyjnie cytujesz w kółko wyrwane z kontekstu wypowiedzi. Chociażby poniższe stwierdzenie powieliłeś już kilkadziesiąt razy, ani razu nie zastanawiając się nad nim. Jeżeli z większością jest to samo, to jest to zwykła pisanina. Chodzi o istotę zagadnienia i podejście przy doborze mocy PC a nie o to , że to jest akurat przykład dla Katowic , bo istota tego stwierdzenia jest też prawdziwa dla Suwałk . Proszę klimatyzacja do domu sobie zrobić symulacje kosztów w kalkulatorze i wszystko się Tobie wyjaśni .Ja zrobiłem, ale kolega chyba nie. Stosując metodę opisaną na blogu i dla budynku z obciążeniem 9kW dla Projektowej temperatury zewnętrznej, °C wziętej stąd dla Świnoujścia wyszło 92,7% a dla Suwałek 62,3% Dane temperatur wzięte z portpc. Nawet jeżeli przyjąć, że jest to ten sam budynek, ale w różnych strefach, w Suwałkach stosując metodę liniową miałby on obciążenie 11,25kW, to wynik różniłby się o 0,1 punktu procentowego (62,2%).
Kalkulator Panasonic Aquarea - znajduje się na stronie ; panasonicproclub / narzędzia / Kalkulator Aquarea AIR i nie trzeba żadnych kombinacji , tylko
poprawnie wypełnić polecane pola dla ; budynku , zasobnika, miejsca inwestycji , dane taryf .
Proszę , czytaj ze zrozumieniem , bo nie jest moją intencja aby kogokolwiek wprowadzać w błąd , a wręcz przeciwnie . Przestudiuj temat ponownie , z uwagą i czekam na merytoryczne uwagi
Obliczenia można sobie podejrzeć tutaj
Nie twierdzę, że powyższa metoda jest prawidłowa a tym bardziej dokładna (sam autor bloga mówi, że jest uproszczona). Twierdzę, że nawet jeżeli przyjmując ją, powoływanie się na wartości z bloga jako dane reprezentatywne dla dowolnego miejsca kraju nie ma sensu i wprowadza w błąd.
Mnie z obliczeń wyszło , że w Suwałkach koszt ogrzewania takiego samego budynku jak w Krakowie ( Katowicach ) to tylko o 250 zł więcej na sezon
-Nawet przy dodatniej temperaturze możesz spowodować uruchomienie grzałki sprężarki -ustawiasz tylko niższą temperaturę od zewnętrznej w ustawieniach z SET. Otóż powyższe jak można przeczytać jest dla Katowic. Jeżeli cały kraj by miał klimat Katowic to i prognozy pogody byśmy mieli tylko dla Katowic, zamiast całego kraju. Pomijam już nawet kwestię zajrzenia do danych na portpc, o których wspomniano na blogu, ale oczywiste jest, że np takie Suwałki mają już inny klimat i są one znacznie odmienne od takiego Świnoujścia. Zamieściłem dwa wykresy tych miejscowości abyś wiedział jakie bzdury powielasz.
Jeśli w podłogówce masz temperaturę bieżącą ok 30 st , to zadajesz w KG te 50-55 st i to wszystko (plus przycisk Heater)- podłogówka ma dużą bezwładność- nie zdąży szybko dobić temp.
To, że PC da radę w tych warunkach pracować na samej sprężarce, nie oznacza, że jest to dla tejże pompy zdrowe.Mam niestety wrażenie, że bezrefleksyjnie cytujesz w kółko wyrwane z kontekstu wypowiedzi. Chociażby poniższe stwierdzenie powieliłeś już kilkadziesiąt razy, ani razu nie zastanawiając się nad nim. Jeżeli z większością jest to samo, to jest to zwykła pisanina. Chodzi o istotę zagadnienia i podejście przy doborze mocy PC a nie o to , że to jest akurat przykład dla Katowic , bo istota tego stwierdzenia jest też prawdziwa dla Suwałk . Proszę klimatyzacja do domu sobie zrobić symulacje kosztów w kalkulatorze i wszystko się Tobie wyjaśni .Ja zrobiłem, ale kolega chyba nie. Stosując metodę opisaną na blogu i dla budynku z obciążeniem 9kW dla Projektowej temperatury zewnętrznej, °C wziętej stąd dla Świnoujścia wyszło 92,7% a dla Suwałek 62,3% Dane temperatur wzięte z portpc. Nawet jeżeli przyjąć, że jest to ten sam budynek, ale w różnych strefach, w Suwałkach stosując metodę liniową miałby on obciążenie 11,25kW, to wynik różniłby się o 0,1 punktu procentowego (62,2%).
Kalkulator Panasonic Aquarea - znajduje się na stronie ; panasonicproclub / narzędzia / Kalkulator Aquarea AIR i nie trzeba żadnych kombinacji , tylko
poprawnie wypełnić polecane pola dla ; budynku , zasobnika, miejsca inwestycji , dane taryf .
Proszę , czytaj ze zrozumieniem , bo nie jest moją intencja aby kogokolwiek wprowadzać w błąd , a wręcz przeciwnie . Przestudiuj temat ponownie , z uwagą i czekam na merytoryczne uwagi
Obliczenia można sobie podejrzeć tutaj
Nie twierdzę, że powyższa metoda jest prawidłowa a tym bardziej dokładna (sam autor bloga mówi, że jest uproszczona). Twierdzę, że nawet jeżeli przyjmując ją, powoływanie się na wartości z bloga jako dane reprezentatywne dla dowolnego miejsca kraju nie ma sensu i wprowadza w błąd.
Mnie z obliczeń wyszło , że w Suwałkach koszt ogrzewania takiego samego budynku jak w Krakowie ( Katowicach ) to tylko o 250 zł więcej na sezon
-Nawet przy dodatniej temperaturze możesz spowodować uruchomienie grzałki sprężarki -ustawiasz tylko niższą temperaturę od zewnętrznej w ustawieniach z SET. Otóż powyższe jak można przeczytać jest dla Katowic. Jeżeli cały kraj by miał klimat Katowic to i prognozy pogody byśmy mieli tylko dla Katowic, zamiast całego kraju. Pomijam już nawet kwestię zajrzenia do danych na portpc, o których wspomniano na blogu, ale oczywiste jest, że np takie Suwałki mają już inny klimat i są one znacznie odmienne od takiego Świnoujścia. Zamieściłem dwa wykresy tych miejscowości abyś wiedział jakie bzdury powielasz.
Jeśli w podłogówce masz temperaturę bieżącą ok 30 st , to zadajesz w KG te 50-55 st i to wszystko (plus przycisk Heater)- podłogówka ma dużą bezwładność- nie zdąży szybko dobić temp.
okres przejściowy
4/ Moc Minimalna PC – Istotna w Okresach Przejściowych ;
Przy doborze pompy pamiętajcie o mocy minimalnej z jaką ona może pracować , bo potem będzie " kłopot " w okresach przejściowych. - pojemności cieplnej górnego źródła, im większa , tym tendencja mniejsza,
- wydajności pompy cyrkulacyjnej - najlepiej inverterowa ,
- histerezy nastaw ,
- programu grzania dzień/noc - b.dużo zależy od ustawień użytkownika i jego preferencji,
- mocy pompy ;
Generalnie lepiej mieć PC szytą na miarę bo PC nie lubi startów,
bo ma problem ze smarowaniem.
Z mocą wiąże się ;
- wysokość progu modulacji sprężarki ( im większa moc PC tym próg wyższy i tym samym wzrost tendencji do taktowania w temperaturach > 0 C )
- Brak taktowania ; może być spowodowany niższą mocą pompy wynikającą ze zbyt małego przepływu ( przydałaby się pompa wodna inverterowa ) ,
a/ Sprężarka pracuje stabilnie, jeżeli ilość startów wynosi < 2 na godzinę ;
-Przy tzw.małym zładzie wodnym ( grzejniki ) konieczny jest montaż bufora na powrocie .
-Panasonic zaleca bufor 50 l , wykorzystywany do defrostu tzw. I stopnia,
- wybór bufora/sprzęgła wg.CNC ;
-Praktycznie każda podłogówka liczona na niską temperaturę zasilania 30-35 stopni spełnia warunek objętości i akumulacji i bufor jest zbędny ,
b/ Przy optymalnie dobranej krzywej grzewczej klimatyzacja do biura pompa powinna zbliżać się do zadanej temperatury dopiero pod koniec cyklu grzewczego, inaczej będzie taktować
Minimalny poziom mocy ( modulacji ) poniżej, którego PC nie może pracować bez ryzyka uszkodzenia i sprężarka musi się zatrzymać ;
a/ 5 kW/1f ; ....... 1,08 kW,
b/ 7 kW/1f ; ....... 1,59 kW,
c/ 9 kW/1f ; ....... 2,20 kW ,
d/ 9 kW/3f ; ....... 1,90 kW ,
e/ 9 kW/T-Cap .... .1,90 kW,
f/ 12kW/1f/3f .........2,57 kW
Czyli ; PC 9 kW/3f i PC 9 kW / 1f/ 3f /TCap - nie da niższej mocy uzyskanej niż 3,4 kW przy mocy pobranej wynoszącej 1,9 kW
5/ Najniższe temperatury powietrza to warunki sporadyczne. Przez większość czasu pracy pompa przewymiarowana pracuje na najniższej możliwej modulacji a co za tym idzie z niską (może nawet najniższą możliwą w danych warunkach) sprawnością.b/ pozwólcie PC popracować w drogiej taryfę, jeśli tego potrzebuje i sterujcie ich pracę za pomocą termostatu, celem zachowania komfortu cieplnego w domu, a oszczędności rzędu 50 -100 zł rocznie nie są warte obniżeniu komfortu ,
9/Jeżeli dom ma gruba wylewkę ( ok.15 cm ) i ogrzewanie podłogowe to również nie ma potrzeby inwestować w przewymiarowaną PC aby korzystać tylko z II taryfy i maksymalnie wykorzystać możliwości PC. asaselllo . Większość inwestorów kupuje znacznie przewymiarowane PC, które w temperaturach > - 2 C ma tendencje do taktowania
6/ około 80 % energii na ogrzewanie przypada na temperatury
powietrza > -2 C ;Timer ma pilnować tylko CWU, żeby było w II taryfie, poza tym ma być cały czas Heat. Termostat ma pilnować temperatury w domu i taryf. I wtedy od Ciebie zależy, czy godzisz się na chłodek w domu, czy nie.
c1/Jak chcę mieć cały czas ciepło, więc ustawiasz małą histerezę na termostacie 0,5 C co oznacza, że gdy temp spadnie o te 0,5 C to termostat załączy pompę niezależnie od taryfy. Sposób sprawdzony na tyle, że 80-90 % sezonu pędzę w taniej taryfie.
c2/Jeżeli natomiast chcesz grzać tylko w taniej http://klimatyzator.eu/klimatyzacja-do-biur-i-gastronomii/ to ustawiasz tą histerezę np na 2-3 C, godzisz się wtedy na gorszy komfort cieplny, ale za to masz taniej
Dla 9 kW/ 3-fazy T-cap - dla przepływu nominalnego moc uzyskana ( z uwzglednieniem COP ) PC minimalna to 3,4 kW - napisał kolega Bobrow. W Panasie ( 9 kW / T Cap / 3f ) modulacja jaką zaobserwowałem to od 19 Hz do 85 Hz, a moc od 3,4 kW do 11 kW
Przy doborze pompy pamiętajcie o mocy minimalnej z jaką ona może pracować , bo potem będzie " kłopot " w okresach przejściowych. - pojemności cieplnej górnego źródła, im większa , tym tendencja mniejsza,
- wydajności pompy cyrkulacyjnej - najlepiej inverterowa ,
- histerezy nastaw ,
- programu grzania dzień/noc - b.dużo zależy od ustawień użytkownika i jego preferencji,
- mocy pompy ;
Generalnie lepiej mieć PC szytą na miarę bo PC nie lubi startów,
bo ma problem ze smarowaniem.
Z mocą wiąże się ;
- wysokość progu modulacji sprężarki ( im większa moc PC tym próg wyższy i tym samym wzrost tendencji do taktowania w temperaturach > 0 C )
- Brak taktowania ; może być spowodowany niższą mocą pompy wynikającą ze zbyt małego przepływu ( przydałaby się pompa wodna inverterowa ) ,
a/ Sprężarka pracuje stabilnie, jeżeli ilość startów wynosi < 2 na godzinę ;
-Przy tzw.małym zładzie wodnym ( grzejniki ) konieczny jest montaż bufora na powrocie .
-Panasonic zaleca bufor 50 l , wykorzystywany do defrostu tzw. I stopnia,
- wybór bufora/sprzęgła wg.CNC ;
-Praktycznie każda podłogówka liczona na niską temperaturę zasilania 30-35 stopni spełnia warunek objętości i akumulacji i bufor jest zbędny ,
b/ Przy optymalnie dobranej krzywej grzewczej klimatyzacja do biura pompa powinna zbliżać się do zadanej temperatury dopiero pod koniec cyklu grzewczego, inaczej będzie taktować
Minimalny poziom mocy ( modulacji ) poniżej, którego PC nie może pracować bez ryzyka uszkodzenia i sprężarka musi się zatrzymać ;
a/ 5 kW/1f ; ....... 1,08 kW,
b/ 7 kW/1f ; ....... 1,59 kW,
c/ 9 kW/1f ; ....... 2,20 kW ,
d/ 9 kW/3f ; ....... 1,90 kW ,
e/ 9 kW/T-Cap .... .1,90 kW,
f/ 12kW/1f/3f .........2,57 kW
Czyli ; PC 9 kW/3f i PC 9 kW / 1f/ 3f /TCap - nie da niższej mocy uzyskanej niż 3,4 kW przy mocy pobranej wynoszącej 1,9 kW
5/ Najniższe temperatury powietrza to warunki sporadyczne. Przez większość czasu pracy pompa przewymiarowana pracuje na najniższej możliwej modulacji a co za tym idzie z niską (może nawet najniższą możliwą w danych warunkach) sprawnością.b/ pozwólcie PC popracować w drogiej taryfę, jeśli tego potrzebuje i sterujcie ich pracę za pomocą termostatu, celem zachowania komfortu cieplnego w domu, a oszczędności rzędu 50 -100 zł rocznie nie są warte obniżeniu komfortu ,
9/Jeżeli dom ma gruba wylewkę ( ok.15 cm ) i ogrzewanie podłogowe to również nie ma potrzeby inwestować w przewymiarowaną PC aby korzystać tylko z II taryfy i maksymalnie wykorzystać możliwości PC. asaselllo . Większość inwestorów kupuje znacznie przewymiarowane PC, które w temperaturach > - 2 C ma tendencje do taktowania
6/ około 80 % energii na ogrzewanie przypada na temperatury
powietrza > -2 C ;Timer ma pilnować tylko CWU, żeby było w II taryfie, poza tym ma być cały czas Heat. Termostat ma pilnować temperatury w domu i taryf. I wtedy od Ciebie zależy, czy godzisz się na chłodek w domu, czy nie.
c1/Jak chcę mieć cały czas ciepło, więc ustawiasz małą histerezę na termostacie 0,5 C co oznacza, że gdy temp spadnie o te 0,5 C to termostat załączy pompę niezależnie od taryfy. Sposób sprawdzony na tyle, że 80-90 % sezonu pędzę w taniej taryfie.
c2/Jeżeli natomiast chcesz grzać tylko w taniej http://klimatyzator.eu/klimatyzacja-do-biur-i-gastronomii/ to ustawiasz tą histerezę np na 2-3 C, godzisz się wtedy na gorszy komfort cieplny, ale za to masz taniej
Dla 9 kW/ 3-fazy T-cap - dla przepływu nominalnego moc uzyskana ( z uwzglednieniem COP ) PC minimalna to 3,4 kW - napisał kolega Bobrow. W Panasie ( 9 kW / T Cap / 3f ) modulacja jaką zaobserwowałem to od 19 Hz do 85 Hz, a moc od 3,4 kW do 11 kW
poniedziałek, 13 lutego 2017
zawieszenie
dom masz przepiękny co sprawia że ten klimatyzator tym bardziej psuje efekt. Im ładniejszy dom tym bardziej taka klima przeszkadza oczom (w moim odczuciu). Widać ostro się atakujecie tylko po co? mi tu chodziło o estetyke a nie od razu o sączenie jadu, relax panowie a co do klimy to nie ma wątpliwości, trzeba go jakoś mądrze zamaskować, ale żeby rzeczywiście nie naruszać jego pracy. Chodnik przy samej ścianie nie jest tak dobry bo barki masz szersze niż nogi i praktycznie 20cm chodnika przy samej ścianie i tak pojdzie na zmarnowanie bo nogi tam nie postawisz.
No ale jak pogodzić fakt posiadania ładnego domu z chęcią klimatyzowania pomieszczeń? Ja chciałem jednostkę zewnętrzną z tyłu, za garażem w niewidocznym narożniku ale - za daleko od miejsca montażu jednostki wewnętrznej i jest gdzie jest. To ściana boczna, od frontu nie bardzo widać. Mógłby być niżej ale czy to by coś zmieniło? Zwłaszcza, przy murze z BK, który dosyć dobrze izoluje i niewiele ciepła przekaże z podłogówki do ściany fundamentowej (nie chce mi się wierzyć, żeby choć trochę zaizolowana ściana fundamentowa przy takim układzie zaświeciła jak na obrazkach)Bo chociaż cokołu praktycznie nie ma, to tutaj właściwie nie ma izolacji i ściana fundamentowa przejmuje ciepło od ogrzewania podłogowego i nie tylko sama odprowadza ciepło do gruntu, to jeszcze przekazuje chudziakowi. Po drugiej stronie ściany fundamentowej nie masz pomieszczenia czy grzewczego jastrychu. Masz grunt, który od pomieszczenia jest jeszcze odizolowany grubą warstwą izolacji.
Co innego, jak za ścianą (czy to "zwykłą", czy fundamentową) masz pomieszczenie albo, jak na drugim obrazku, wylewkę (nawet nie koniecznie z podłogówką - ale wtedy jeszcze większa różnica temperatur się robi i większe straty ciepła).
Ja w projekcie miałem 18cm gruntotermu na ściany fundamentowe i 20 cm wełny wyżej. Do tego w posadzce łącznie 22 cm wełny. Coś czuję, że wywaliłem kasę w błoto jak kazałem na składzie zwalać 12cm XPSa który na fundamenty zamówił wykonawca i ładować 15cm (nie tylko więcej m3 ale jeszcze stawka wyższa). Pod posadzkę pójdzie jeszcze 20cm EPSa zamiast tej wełny. Mam mocno mieszane uczucia - bo do gruntu będę miał lepszą izolację, niż na ścianach. A różnica temperatur znacznie mniejsza. Pocieszam się, że ewentualne docieplenie posadzki będzie trudno czy wręcz awykonalne. A ściany stosunkowo łatwo docieplić.
Chociaż jak popatrzyłem na skalę i na to jak grunt świeci, to zacząłem się zastanawiać, czy ten fundament świeci dlatego, że oddaje ciepło z domu, czy dlatego, że przewodzi ciepło z gruntu, który "świeci" bardziej, niż ściana fundamentowa.
A czy ten poziom hydroizolacji jest 20cm czy 60 nad gruntem - to już bez większego znaczenia.
Glina nie ma znaczenia bo i tak nawieziesz ziemi pod trawnik a podbudowy pod chodnik wiec to nie wpływa.
Ja z tych kamieni póki co jestem zadowolony a dzięki nim wykorzystuję całą szerokość chodnika.
No ale jak pogodzić fakt posiadania ładnego domu z chęcią klimatyzowania pomieszczeń? Ja chciałem jednostkę zewnętrzną z tyłu, za garażem w niewidocznym narożniku ale - za daleko od miejsca montażu jednostki wewnętrznejm i jest gdzie jest. To ściana boczna, od frontu nie bardzo widać. Mógłby być niżej ale czy to by coś zmieniło?
Na tych zdjeciach nie widać błędu w cokole ale zaraz poszukam lepszego na którym są okna do ziemi
montaż
główkowałem ostatnio jak zakamuflować szpecący klimatyzator wiszący na elewacji i wpadłem na taki pomysł żebby zamiast wysojko na elewacji umieścic go przy samej ziemi tak, aby znajdował się pod ławką która go łądnie zakamufluje. Nie ma przeciwwskazań aby zrobić coś takiego? Na ziemi - to oczywiscie dobry pomysł. tzn moze nie stojacy na samej ziemi ale jesli ustawisz go około 30cm nad ziemią to pozwoli zimą spływać rozmrożonej wodzie i roztopiony lód nie zablokuje wymiennika. Odnosnie kamuflowania ławką to juz musisz sam ocenić - przepływ powietrza nie moze być ograniczony po stracisz na sprawności urządzenia.
Montując na ścianie będzie stanowił mostek cieplny (punkty montażu) oraz może powodować rezonans ściany i hałas. Stawiając na podstawkach na ziemi powinno być całkiem cicho. Przy okazji zwrócę uwagę na błąd wykonawczy który niestety i mam u siebie - zbyt wysoko masz cokół. W efekcie ogrzewanie podłogowe które grzeje ścianę już chyba fundamentu - ma tylko izolację fundamentu do pokonania która widać jest cienka w stosunku do warstwy izolacji ściany. Nie wątpie ze masz w domu ciepło, przeciez pisałes ze grzejesz kominkiem.
Przy grzaniu podłogą myślę że parę procent może się tracić na takim błędzie wykonawczym.
Nie uważam, że masz coś spieprzone, klima jak dla mnie za nisko i nie praktycznie - czemu pisałem wyżej. Ja chodniki wyobrażałem sobie i nadal wyobrażam przytknięte do cokołu. U mnie woda i glina, przekleństwo, nie zrozumie ten kto mieszka na piachach. Co nie zmienia faktu, że chodnik bardzo mi się podoba.
Klimę mam jak poniżej. Z daleka jej nie widać bo jest jeszcze przykryta ścianą. A jednostka wewnętrzna w pokoju o jakieś 7m w prawo.
Cokół powinien być króciutki a zraz potem juz gruba izolacja ścianyJak chodnik pół metra od ściany, to po co mi te schody tarasu? Chodnik jednocześnie jako opaska odwadniająca. Niski cokół i dom wgląda jak kaczka z deformacją nóg i tak już krótkich. U mnie jest breja i ogólnie glina, projekt przewidywał 6 bloczków ja dałem 7 i nie żałuję. Posadzkę mam równo z cokołem a styro na nim ma 12 cm (eps120). Wrzuć fotkę swojej chaty. Zresztą dyskusja jest o klimie. Ten typ budynku wygląda beznadziejnie z niskim cokołem. Nie znasz moich uwarunkowań terenowych ani gruntowych więc nie wypowiadaj się. Dyskusja jest o mocowaniu klimy a nie o cokołach.moge wstawic ale co tu dyskutować, mam tak samo spieprzone jak i Ty
z tym ze ja mam tego swiadomosc ze mam spieprzone i nie obraża mnie to. Ekipa od elewacji za bardzo nie miała pojęcia o prawidłowym wykonaniu cokołu
I wyglada ze cokol tylko płytkami obłożony. Wyglada moim zdaniem dobrze no i nie traci tyle ciepła co my. Tam gdzie jest najcieplej - ponad 30C od podłogówki tam jest najsłabsza izolacja. To jest błąd wykonawczy
Chodnika raczej nie bedziesz robił przy samej ścianie tylko zachowasz około 50cm odstępu
piątek, 30 września 2016
woda
My mamy 100 m sieci wodociągowej i najtaniej wyliczyli nam 9200 zł materiał z robocizną. Oczywiście nie wspomnę o początkowych kosztach;tzn: projekt 800 zł, mapka i przejście przez działkę sąsiada, notariusz, zapłata itp. również mieliśmy podobny dylemat : studnia czy 200m do wodociągu. Podłączenie do wodociągu kosztowałoby nas pewnie z 15 tysięcy. Zdecydowaliśmy się na studnię : odwiert - 5850, radiesteta - 150, pompa - 515, głowica, zawór - 229, kabel do pompy - 311, linka stalowa i zaciski do pompy - 288, rura pe do pompy - 141, kręgi betonowe - nie pamiętam. Razem ok. 7500 za samo zrobienie studni. Koszt zbadania wody ok. 200 (badaliśmy nawet 2 razy, myśląc że po spuszczeniu dużej ilości wynik się poprawi ale okazało się że poprawił się nieznacznie). Okazało się niestety, że woda jest bardzo za żelaziona i w ogóle kiepska. W związku z tym doszedł poważny koszt - uzdatniacz wody 5200. W tzw. pralni stoi więc spory hydrofor i inne dziwne ustrojstwa i zajmuje cenne miejsce. Co jakiś czas trzeba wrzucać do uzdatniacz wielki wór takiej soli (koszt chyba ok 25zł) i już nam wymieniali jeden baniak bo ciekł a jeszcze nie mieszkamy... Ale woda jest bardzo miękka choć jeszcze nie badaliśmy po uzdatanieniu. Wiosna się robi, niedługo będziemy zlecać badania geologiczne pod budynki pod przydomową oczyszczalnię ścieków no i ewentualnie pod kątem studni, po tych odwiertach chyba będzie wiadomo na jakim poziomie jest woda i ile by taka studnia kosztowała.
Uzyskaliśmy już od gestora sieci wodociągowej, czyli gminy, zapewnienie dostawy wody, czyli możliwosć techniczna podłączenia na pewno jest, teraz popytam wykonawców jaki byłby koszt u nas. jest sobie droga, współwłaścicieli sztuk cztery (w tym ja), w drodze jest kanaliza i wodociąg, które to lat temu dwa współfinansowałem z sąsiadem dzieląc się kosztami fifty fifty (na co potwierdzenie jakby mam, bo kasa poszła przelewem, a nie 'do ręki'). dziś jadę 'na wioskę' i patrzę, a tam dżejka ryje w drodze, pytam panów czy oby się nie zagalopowali, a oni, że inwestor kazał to oni kopią - do wodociągu dokopać się chcą i kanalizy. powiedziałem, że zgody mojej nie ma i mają sobie śniadanie zjeść, a inwestor niech do mnie zadzwoni. i zadzwonił i mówi, że kwity wszystkie ma i od wpik'ów (bo ponoć kanaliza i wodociąg przekazane na ich stan), i od tego sąsiada na samej górze, bo on to właściciel tego wodociągu i nawet jemu zapłacił za przyłączenie się, więc raczej on na prawie, ale do wyjaśnienia sytuacji on kopać nie będzie, żeby sąsiedzkiego kwasu nie było. ja se myślę, że chłop tu mało winny, link a to jedynie mój sąsiad za moimi plecami wałki robi, więc blokować go nie będę, niech se tam kopie co musi.
i dwa pytania na koniec:
- czy nie potrzeba mojej zgody na kopanie w mojej drodze?
- czy kasa od pazernego sąsiada jest do odzyskania?
A, i uważam, że za zimną wodę z wodociągów to jak na razie płaci się naprawdę niewiele, a gadanie, że woda ze studni za półdarmo to nie do końca prawda. Prąd i utrzymanie studni też kosztuje.
Sąsiedzi się wyłamali z doprowadzenia wody, a teraz mają problemy, bo zrobili sobie studnię i brakuje im wody do kompania, a docelowo na 2 domy ma być. Więc na pewno nie da rady. Trzeba więc przemyśleć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


